Umowa na okres próbny ze względu na swój terminowy charakter, a także ochronę pracownika nie może trwać dłużej niż trzy miesiące (art. 25 § 2 k.p.). To jest maksymalny okres, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby był on krótszy i wynosił np.dwa miesiące, miesiąc, a nawet tydzień.
Ale uwaga! Jeśli szef uzna, że czas tej próby był niewystarczający, to nie może go przedłużyć nawet za porozumieniem stron. Takiej umowy nie wolno też przeciągnąć na okres brakujący do trzech miesięcy, jeśli np. w tym czasie pracownik zachorował (usprawiedliwiona nieobecność w pracy).
Umowa na okres próbny rozwiązuje się z upływem terminu, na jaki została zawarta, lub wcześniej - za wypowiedzeniem którejkolwiek ze stron (patrz ramka) czy na mocy porozumienia stron zawartego między pracodawcą i pracownikiem.
Jeśli pracodawca wypowiada pracownikowi umowę na okres próbny, to nie musi jej uzasadniać. Zgodnie z art. 30 § 2 k.p. taki obowiązek szef ma tylko przy umowie bezterminowej i w razie rozwiązania umowy bez wypowiedzenia (w trybie nagłym, np. pracownik bardzo poważnie nie dopełnił swoich obowiązków).
Gdyby jednak firma naruszyła przepisy o wypowiadaniu umowy zawartej na okres próbny, wówczas zatrudnionemu przysługuje odszkodowanie (art. 50 § 1 k.p.). Potwierdza to Sąd Najwyższy w wyroku z 8 grudnia 2005 r. (IPK103/05). Uznał w nim, że w razie wypowiedzenia przez pracodawcę umowy na okres próbny pracownik może dochodzić odszkodowania tylko, gdy doszło do naruszenia przepisów o wypowiadaniu, a nie w razie niezasadności tego wypowiedzenia.
Wynika to z porównania art. 50 § 1 k.p. z art. 45 § 1 k.p., który przy bezterminowej umowie o pracę wyraźnie odróżnia wypowiedzenie nieuzasadnione i naruszające przepisy. Nie oznacza to jednak -tłumaczy SN w uzasadnieniu tego wyroku - że sąd pracy nie może oceniać przyczyn wypowiedzenia przez pracodawcę umowy na okres próbny, a pracownik jest pozbawiony w tym zakresie ochrony. Zawsze bowiem sąd może badać, czy wypowiedzenie przez szefa umowy próbnej nie stanowiło jego nadużycia wobec zasad współżycia społecznego czy społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa (art. 8 k.p.). Takie stanowisko jest zresztą utrwalone w orzecznictwie. W wyroku z 19 lipca 1984 r. (IPRN98/84) Sąd Najwyższy przyjął, że art. 8 k.p. można zastosować przy naruszającym zasady współżycia społecznego wypowiedzeniu umów terminowych, choć sam art. 45 k.p. się do nich nie odnosi.