- Zostałam zwolniona w ramach zwolnień grupowych. Po trzech miesiącach okazało się, że pracodawca szuka pracownika na moje dotychczasowe stanowisko. Czy w pierwszej kolejności nie powinien mnie zaproponować tej pracy? A jeśli tak, to na jakich warunkach? -pyta czytelnik DOBREJ FIRMY. Zastrzega, że nowa oferta pracy przygotowana przez pracodawcę zakłada dużo gorsze warunki zatrudnienia niż wcześniejsze.
Pracownik, który utracił pracę w ramach zwolnień grupowych, może wystąpić z powództwem do sądu pracy, jeśli wcześniej zgłosił pracodawcy chęć powrotu do firmy, a on tego nie uwzględnił. Takie uprawnienie wynika z ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU nr 90, poz. 944 ze zm., dalej ustawa o zwolnieniach grupowych).
Jeżeli pracodawca rozwiązał stosunek pracy w ramach zwolnień grupowych, a następnie w ciągu 15 miesięcy ogłasza rekrutację na zwolnione stanowiska w tej samej grupie zawodowej, to w pierwszej kolejności powinien przyjąć do pracy osoby, które wcześniej zwolnił. Tak mówi art. 9 ustawy o zwolnieniach grupowych.
Ale uwaga!
Pracodawca nie musi wychodzić z inicjatywą takiego zatrudnienia. To pracownik powinien zgłosić chęć podjęcia pracy. Na złożenie takiego oświadczenia ma rok od rozwiązania umowy.