Najbardziej oczywistą konsekwencją pomyłek jest nakaz późniejszego uregulowania składek w prawidłowej wysokości z odsetkami. Niekiedy jednak skutki bywają bardziej dotkliwe, a nawet nieodwracalne. Nie zawsze uda się ich uniknąć, odwołując się do sądu.
Wpłata po terminie
Dotyczy to np. dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Jeśli zainteresowany nie zgłosi się na czas do tego ubezpieczenia, nie skorzysta ?z zasiłków w razie choroby lub macierzyństwa. Ten sam skutek przyniesie nieprawidłowe opłacenie składki chorobowej, bo zainteresowany wypada ?z tego ubezpieczenia z mocy prawa.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach ?z 7 lipca 2004 r. (III AUa 547/03) zlecenie przez ubezpieczonego osobie trzeciej zapłacenia składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe nie usprawiedliwia opóźnienia, które powstało w jej uregulowaniu. Wyrok ten zapadł ?w sytuacji, w której prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą opłacił za siebie składkę na ubezpieczenie chorobowe po terminie, przez co ono ustało. Do opóźnienia doszło z powodu błędu księgowej. Przedsiębiorca w tym czasie wyjechał na rehabilitację. ZUS odmówił przywrócenia terminu do opłacenia tej składki. Także sąd uznał, że jeśli ubezpieczony skorzystał z pośrednictwa innej osoby, to jego obciąża jej niestaranność.
Wirtualny fachowiec
Podobne wnioski płyną także z nowszych orzeczeń sądów dotyczących dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.
Z wokandy
W lipcu kobieta zgłosiła się do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i dobrowolnego chorobowego z maksymalną podstawą wymiaru składek. Zapłaciła na czas, ale zaniżoną składkę chorobową. W jej imieniu sprawy ubezpieczeniowe prowadziło biuro rachunkowe i to ono przygotowało dokumenty rozliczeniowe do ZUS wraz ?z blankietami należnych opłat. ?We wrześniu poinformowało ją, ?że program księgowy błędnie wyliczył składkę chorobową za lipiec. Biuro tłumaczyło się tym, ?że pierwszy raz obliczało składki od maksymalnej podstawy wymiaru i źle wprowadziło dane do programu. Zainteresowana zapłaciła różnicę zaraz po wykryciu omyłki. ZUS odmówił jednak przyjęcia składek ?po terminie. W konsekwencji ubezpieczenie chorobowe wygasło z mocy prawa. Nieopłacenie składki w pełnej wysokości stanowi bowiem „nieopłacenie w terminie składki należnej na ubezpieczenie", na co wskazuje art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU ?z 2013 r., poz. 1442 ze zm., ?dalej ustawa o sus).