Wszystko za sprawą nowych międzynarodowych standardów sprawozdawczości finansowej (MSSF). 1 stycznia 2014 r. wejdzie w życie nowa, dokładniejsza i szersza definicja kontroli w rozumieniu sprawowania władztwa nad podmiotami zależnymi. Będą ją stosowały instytucje finansowe oraz spółki giełdowe.
Zmieniona definicja kontroli to nie prawne, ale ekonomiczne powiązanie firm
Podmioty takie będą musiały ująć w sprawozdaniu także członków grupy kapitałowej dotychczas doń niewłączanych. Chodzi np. o spółki zależne, w których spółka matka ma mniej niż 50 proc. prawa do głosu, a w której pozostały akcjonariat jest rozdrobniony. Nowe zasady mogą mieć znaczenie także dla przypadków posiadania zależnych „podmiotów specjalnego przeznaczenia" (zwanych z angielska SPV – skrót od special purpose vehicle). To często spółki, które mają z kolei udziały w spółkach komandytowo-akcyjnych lub funduszach inwestycyjnych. Za określeniem „specjalnego przeznaczenia" często kryje się optymalizacja podatkowa.
Nowa definicja kontroli nad podmiotami zależnymi w MSSF nr 10 oznacza nie tylko kontrolę formalnoprawną, tj. posiadanie większości udziałów czy głosów na walnym zgromadzeniu. Teraz nacisk położony jest na treść ekonomiczną powiązań między spółkami.
– O kontroli będzie rozstrzygać już nie tylko prawo głosu. Nowa definicja posługuje się szerokim pojęciem uprawnień udziałowców, jak choćby rozkład ryzyka, a także prawo do zwrotu z inwestycji – wyjaśnia Przemysław Zawadzki, biegły rewident z firmy Deloitte. Dodaje, że celem zmian jest spowodowanie, by poza bilansem danej grupy nie znajdowały się obszary i spółki, na które decydujący wpływ ma nadal grupa.