Reklama

Sędzia: Należy po imieniu nazwać prawnicze zło

Jestem przekonany, że kiedy skończy się czas „prawnej pandemii”, życie szybko wróci do normy – mówi Maciej Czajka, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie.

Publikacja: 01.03.2023 13:33

Sędzia: Należy po imieniu nazwać prawnicze zło

Foto: Adobe Stock

Panie sędzio, rzecznicy dyscyplinarni sędziów sądów powszechnych nie ustają w mnożeniu postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy ostro protestują, podważają ich pozycję itd. Myśli pan, że kiedyś ustaną w swojej aktywnej działalności? Co musiałoby się wydarzyć, by tak się stało?

W tej chwili mamy z ich strony do czynienia z ucieczką do przodu. Rzecznicy są świadomi, że są w bunkrze, wokół którego grzmi artyleria, ich zachowanie jest więc walką o własne przetrwanie. Widać ich nerwowość, bo wiedzą, do czego to zmierza. Albo zostaną porzuceni przez swoich mocodawców, albo – gdy zwycięży praworządność – razem z nimi przegrają. Wtedy nastąpi koniec ich działalności. Myślę, że z własnej woli nie zmienią swojego zachowania, chociaż przecież istnieje pojęcie czynnego żalu. To zawsze wpływa na ocenę postawy.

Pana postępowania już się zakończyły? Z jakim skutkiem?

Moje jedno postępowanie trwa i podobnie jak postępowania przeciwko sędziemu Żurkowi, w których jestem jego obrońcą przed sądami dyscyplinarnymi, znajduje się gdzieś w przestrzeni walki o prawo do uczciwego procesu, gwarantowanego konstytucją i Europejską konsekwencją praw człowieka. Kiedy takie prawo zostanie nam zagwarantowane, będziemy wykazywać naszą niewinność i pozaprocesowe motywy działania oskarżycieli. Mamy bogaty materiał dowodowy, który świadczy o podejmowaniu systemowych działań mających na celu niszczenie ludzi w majestacie prawa lub z przekroczeniem prawa. Kiedyś to musi ujrzeć światło dzienne, aby niezależne organy oceniły, jak wielki był to rozmiar bezprawia i kto powinien ponieść za to odpowiedzialność dyscyplinarną, a być może nawet karną.

Czytaj więcej

Prawnicy o powołaniach neo-sędziów: Nie da się uzdrowić, trzeba unieważnić
Reklama
Reklama

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego powoli naprawia błędy byłej Izby Dyscyplinarnej i odwiesza sędziów przez ID wcześniej zawieszonych. Jak pan ocenia jej działalność? I status?

Przede wszystkim naprawienie działalności Izby Dyscyplinarnej oznacza jasne stwierdzenie w każdym orzeczeniu organu krajowego, że to nie był sąd i jego decyzje nie były orzeczeniami. Tego nie słychać. Szykanowani sędziowie nie byli nigdy legalnie zawieszeni, więc nie ma potrzeby ich „odwieszenia”. Należy tylko po imieniu nazwać prawnicze zło. Inna sprawa, że sama IOZ została skonstruowana z politycznej potrzeby, przez polityków – premiera i prezydenta – i jej status jest podobny jak Izby Dyscyplinarnej, choć może nie tak rażąco upolityczniony. Ubolewam, że legalni sędziowie, kierując się być może szlachetnymi pobudkami, pozwalają ludziom, którzy łamią praworządność, dzwonić ogonem na mszę. Dopóki, zamiast kierując się orzeczeniami organów europejskich, będą próbowali łatać to, co jest nienaprawialne, udawać, że jest jakieś „mniejsze zło”, dopóty wszyscy będą wodzeni za nos przez rządzących.

Zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym trafiły do Trybunału Konstytucyjnego. Jak pan ocenia tę ustawę?

To już się staje nudne. Kolejna nieudolna próba wmówienia wszystkim, że „czarne jest białe”, parafrazując klasyka sejmowego. Sięgając początku tego całego godnego pożałowania spektaklu, było nim powołanie niezgodnej z Konstytucją RP neo Krajowej Rady Sądownictwa, a także Izby Dyscyplinarnej. Wystarczy więc powołać legalną, zgodną z Konstytucją RP radę, a postępowania dyscyplinarne powierzyć Sądowi Najwyższemu, w składzie prawidłowo powołanych, niezależnych sędziów. I to jest podstawa do dyskusji o modelu postępowania dyscyplinarnego, a nie przekazywanie spraw do NSA, znów wbrew konstytucji, gdzie jest już znaczna część osób, które nie mogą tworzyć sądu, ze względu na sposób powołania, czyli neosędziów. Przecież wiadomo, jak myślę zwłaszcza dla rządzącej większości, że nawet „odrobina kwasu całe ciasto zakwasza”. Ta ustawa jest więc nie tylko zła sama w sobie, ale również w perspektywie tego, jakie na jej podstawie będą wydawane orzeczenia. Z punktu widzenia legislacyjnego naprawa sytuacji może więc nastąpić bardzo szybko, a tymczasem od kilku lat oglądamy spektakl przestawiania klocków, z których wiadomo, że nic się nie da zbudować.

Dodatkowo zaś pytanie o zdanie organu, o którym wszyscy wiedzą, że nie ma przymiotów prawdziwego sądu konstytucyjnego i cierpi na chroniczny brak autorytetu, zakrawa na żarty z obywateli i nie zmienią tego żadne zaklęcia w orędziu.

Pana zdaniem dzięki niej uda się odblokować KPO?

Reklama
Reklama

To jest decyzja polityczna. Jeżeli miałaby o tym decydować realizacja wymogów prawnych, nie byłoby na to szans. Ponieważ to kolejna kuglarska sztuczka rządzących. Nawiasem mówiąc, trudno mi sobie wyobrazić, że środki może dostać państwo, które obecnie nawet nie spełnia części warunków przystąpienia do UE (w zakresie praworządności). Ale to jest polityka, a politycy czasami zamykają oczy. My prawnicy, sędziowie, nie możemy tego robić.

Jak widzi pan najbliższą przyszłość wymiaru sprawiedliwości?

Gdy trwała pandemia, kasandryczne wizje „świata, który nie będzie taki sam” przebijały ze wszystkich nagłówków. Tymczasem życie szybko wróciło do normy. Z jednej strony jesteśmy po pandemii trochę mądrzejsi w różnych aspektach organizacji codzienności, z drugiej są również skutki społeczne, które muszą zostać zaleczone. Z sądownictwem będzie podobnie. Jestem przekonany, że kiedy skończy się czas „prawnej pandemii”, życie szybko wróci do normy. Wykorzystamy mądrość, którą przyniosły nam te lata, i to w zakresie potrzeby ochrony niezależności sądów, jak i zmiany sposobu podejścia do obywateli. Oczywiście mamy też do czynienia z poważnymi negatywnymi sutkami społecznymi, np. w zakresie zaufania do sądów. Jego przywrócenie będzie bardzo trudne, ale wspólnie – legalni sędziowie i obywatele – damy radę, bo zasługujemy na to jako członkowie europejskiej wspólnoty wartości.

Sądy i Prokuratura
Agata Łukaszewicz: Jest weto i turbokaganiec
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sądy i Prokuratura
Konstytucyjna KRS na podstawie niekonstytucyjnej ustawy
Sądy i Prokuratura
Obowiązki administracyjne tylko z ustawy
Sądy i Prokuratura
Skutki prymatu jednolitości orzecznictwa nad przewidywalnością wyroków (2)
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama