Pierwszymi dokumentami, które zbada inspektor, będą umowy cywilnoprawne (zlecenia, o dzieło i nienazwane, np. o zarządzanie przedsiębiorstwem).
ZUS przede wszystkim weryfikuje, czy nazwa umowy jest zgodna z faktycznym jej przedmiotem. Kontrolerzy mają tu pewne wytyczne i nawet jeśli pracodawca sądzi, że nazwał umowę prawidłowo, to często inspektor uznaje inaczej.
Nie wszystkie aktywności będą umową o dzieło. Według ZUS nie jest możliwe zaliczenie do nich np. prowadzenia wykładów, ćwiczeń, referatów w zakresie szkoleń, studiów, układania towaru czy kompletowania dokumentacji medycznej i jej archiwizowania.
Gdy kontrola ZUS zakwestionuje takie zawarte umowy, przedsiębiorca powinien umieć się obronić. Choć może to nie wystarczyć, powinien wskazać elementy typowe dla dzieła (wkrótce napiszemy o tym więcej). Są to m.in.:
- rezultat, jaki osiągnięto. ZUS interpretuje ten przepis bardzo dosłownie. Rezultat musi być materialny, niepowtarzalny, nieperiodyczny, a wynagrodzenie za dzieło musi być płacone jednorazowo po wykonaniu dzieła,