- W artykule „Już za miesiąc zmiany w zdrowotnym" opublikowanym w Rzeczpospolitej 28 listopada, autor napisał, że małżonek, rodzice i dziadkowie mogą być zgłoszeni do ubezpieczenia zdrowotnego jako członkowie rodziny pod warunkiem, że nie mają własnego tytułu do tego ubezpieczenia. Co należy rozumieć przez brak tytułu do ubezpieczenia? Czy żona, która jest zatrudniona na umowę o pracę, powinna zgłosić do zdrowotnego bezrobotnego męża, który nie wykazuje chęci zarejestrowania się w urzędzie pracy? Gdyby zarejestrował się jako bezrobotny, miałby przecież ubezpieczenie zdrowotne
– pyta czytelniczka.
Kluczowa jest tu kwestia tego, kto w myśl ustaw regulujących zasady ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego podlega im obowiązkowo lub warunkowo. Ustawodawca nałożył bowiem obowiązek zgłoszenia osób do ubezpieczeń i odprowadzania składek z określonych tytułów, ale w zamian za to dał pewne uprawnienia również członkom rodzin.
Z zasady to działy kadr czuwają nad prawidłowością i terminowością zgłoszenia poszczególnych zdarzeń. Często jednak mogą to zrobić pod warunkiem, że dowiedzą się o zdarzeniu od pracownika (np. o narodzinach dziecka czy zmianie miejsca zamieszkania). Nierzadko następuje to jednak ze znacznym opóźnieniem, gdy pracownik przypomni sobie np. o konieczności zgłoszenia dziecka do ubezpieczenia zdrowotnego dopiero podczas wizyty u lekarza.
Kto odpowie za zwłokę
Obecnie obowiązujące przepisy nie precyzują, kto ponosi odpowiedzialność za dokonanie zmiany czy wyrejestrowanie członka rodziny. Jednak od 1 stycznia 2013 r. wchodzą w życie przepisy, które uregulują tę kwestię. Za powiadomienie płatnika o konieczności zarejestrowania bądź wyrejestrowania z ubezpieczenia zdrowotnego członka rodziny będzie odpowiadał ubezpieczony.