Docelowe 67 lat jako ustawową granicę finiszu aktywności zawodowej mężczyźni osiągną w 2020 r., a kobiety w 2040 r. Od 2013 r. wiek emerytalny będzie podnoszony o kolejny miesiąc, w przedziałach co trzy miesiące. Z upływem każdego roku będziemy pracować o cztery miesiące dłużej (nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych z 11 maja 2012 r., DzU z 2012 r., poz. 637, dalej ustawa).
Staż i wiek
Jeśli system emerytalny jest rozwinięty, w tym samym czasie osoby aktywne zawodowo płacą składki, a nieaktywni w starszym wieku dostają emeryturę. Do czego jednak potrzebny jest wiek emerytalny, skoro ustawa zakłada zdefiniowany okres opłacania składek?
Załóżmy, że ktoś kończy studia, mając 24 lata, i w wieku 25 lat zaczyna pracę zawodową. Przyjmijmy też, że łączny okres składkowy ustawowo wynosi 35 lat, wtedy taka osoba po 60 latach życia nabyłaby prawo do emerytury. Jednak osoby, które zaczęły karierę wcześniej, np. mając 18 lat, wiek emerytalny mogłyby osiągnąć już po 53. roku życia.
Z kolei pracownicy mający przerywany staż, np. kobiety korzystające z urlopów wychowawczych i niepozostające w tym czasie w zatrudnieniu, mogłyby w ogóle nie osiągnąć wymaganego okresu. Przykładem może być kobieta, która skończyła studia w wieku 24 lat i miała troje dzieci, którymi zajmowała się do 35. roku życia, po czym podjęła pracę. Wiek emerytalny osiągnęłaby, mając 70 lat.
Gdyby z kolei ustanowić tylko taki wiek na np. 65 lat, bez wymaganego okresu składkowego, wtedy osoby opłacające składki znacznie krócej, a więc łącznie mniej wkładające do funduszu, przechodziłyby na emeryturę w tym samym wieku co osoby płacące je dłużej. Kompromisem jest więc ustalenie wymaganych okresów składkowych, jak i wieku emerytalnego.