Takie wnioski wynikają z uchwały Sądu Najwyższego, jaka zapadła 18 sierpnia 2009 r. ( I UZP 9/09).
Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy z Łodzi prowadzącego działalność od 1999 r. Od samego początku płacił składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, które dawało mu prawo do zasiłku chorobowego podczas zwolnienia lekarskiego. Problemy zaczęły się, gdy w połowie marca 2008 r. zatrudnił się w szkole jako nauczyciel, na zastępstwo, do końca roku szkolnego.
Został wtedy objęty obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym jako pracownik. W tym czasie nie mógł mieć dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. Jego firmą zajmowała się w tym czasie żona.
Gdy 20 czerwca zakończył pracę przy tablicy, wrócił do prowadzenia działalności gospodarczej i od 21 czerwca 2008 r. ponownie przystąpił do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.
[srodtytul]ZUS odmówił[/srodtytul]