Złe wieści ma dla najmniejszych przedsiębiorców Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Po uzyskaniu stanowiska Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zmienił na niekorzyść firm wykładnię przepisów o obowiązku opłacania składek na Fundusz Pracy. Mówi o tym komunikat ZUS wydany w piątek wieczór. Jeżeli jednoosobowi przedsiębiorcy nie wpłacą składek do Funduszu Pracy za swoich zleceniobiorców już za obecny miesiąc, grozi im kontrola i ściągnięcie należności.
Zapłacą najmniejsi
Dotyczy to płatników składek będących osobami fizycznymi niezatrudniającymi ani jednego pracownika, którzy jednak podpisali umowę-zlecenie z inną osobą. Przykładem takiej sytuacji jest samodzielny projektant, który ze względu na nawał pracy przy kilku dużych projektach podpisał umowę-zlecenie z inną osobą. Do tej pory nie musiał opłacać od takiej umowy składek na Fundusz Pracy, jednak od marca ZUS będzie upominał się także o te pieniądze.
– Wszystko zależy od interpretacji przepisów ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, którą przyjęło MPiPS – tłumaczy Agata Mierzwa, adwokat w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. – Jest ona odwrotnością tej, którą do tej pory stosowano.
Jak wyjaśnia – dotychczas większość pojęć wykładano jak w kodeksie pracy, co wykluczało uznanie zleceniobiorcy za pracownika. Teraz resort pracy i ZUS zmieniły podejście i przyjmują mniej korzystną dla pracodawców interpretację zlecenia jako pracy zarobkowej.
Taka wykładnia oburza pracodawców.