Tak uznał Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 15 października 2014 r. (III AUa 376/14).
Decyzją z października 2011 r. ZUS odmówił ubezpieczonemu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy na dalszy okres. Wskutek odwołania ubezpieczonego sąd okręgowy zmienił ją i nakazał organowi dalszą wypłatę renty od 1 września 2010 r. do 31 maja 2013 r. Orzeczenie to nie zawierało jednak rozstrzygnięcia w sprawie odpowiedzialności ZUS za opóźnienie w wypłacie świadczenia. W związku z tym orzeczeniem, które uprawomocniło się 13 stycznia 2013 r., ZUS 31 stycznia 2013 r. zdecydował o wyrównaniu wnioskodawcy renty.
Ubezpieczony skierował jeszcze do ZUS wniosek o wypłatę odsetek za opóźnioną wypłatę świadczenia od 1 września 2010 r. Decyzją z 30 września 2013 r. ZUS odmówił mu jednak prawa do odsetek. Ubezpieczony zaskarżył tę decyzję, a sąd okręgowy oddalił jego odwołanie. Uznał bowiem, że orzeczenie komisji lekarskiej stanowiące podstawę decyzji odmawiającej przyznania dalszej renty wydano opierając się na materiale dowodowym, który nie obejmował wszystkich wyników badań ubezpieczonego (ten ich nie dostarczył). Dlatego organ rentowy nie mógł ustalić ostatniej w sprawie okoliczności dotyczącej niezdolności wnioskodawcy do pracy.
Sąd wywiódł zatem, że nie było podstaw do przyjęcia błędu ZUS. Powołał się przy tym na art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z nim ZUS nie musi wypłacać odsetek za nieustalenie prawa do świadczenia lub niewypłacenie prawa do niego w przewidzianym terminie, tylko jeśli takie opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które ZUS nie odpowiada.
Ubezpieczony wniósł apelację od tego wyroku, a w niej zarzucił sądowi I instancji m.in. błąd w ustaleniach faktycznych. Apelujący wskazał bowiem, że z będących w dyspozycji ZUS wyników badań wynikały wszystkie jego schorzenia. Treść brakujących – zdaniem SO – dokumentów powtórzona była w innych wynikach, stanowiących część materiału dowodowego, którym dysponował ZUS.