Nowością będą certyfikaty dla wykonawców zamówień publicznych, potwierdzające ich zdolności wykonawcze i niezbędne zasoby. Mają ograniczyć obowiązki formalne pozyskiwania zamówień publicznych, zastąpią obszerne dokumenty, jakie dotychczas wykonawcy musieli składać wraz z każdą kolejną ofertą.

Wykonawca będzie mógł posługiwać się certyfikatem na potrzeby różnych postępowań, bez składania wielu dokumentów w każdym przetargu oddzielnie. Uzyskanie certyfikatu będzie jednak dobrowolne, a ci, którzy nie skorzystają z tego ułatwienia, będą mogli wykazać swoją kondycję w tradycyjny sposób.

Certyfikat ma natomiast wiązać zamawiającego, który jednak w uzasadnionych i wąsko ujętych przypadkach będzie mógł kwestionować ustalenia certyfikatu czy jego aktualność. Uzyska jednak widoczne korzyści: przyśpieszenie weryfikacji kondycji wykonawcy i całej procedury; możliwość polegania na ustaleniach jednostki certyfikującej, czyli w założeniu profesjonalisty; mniejsze ryzyko związane z nieprawidłową weryfikacją wykonawców; spodziewany mniejszy odsetek odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej.

– Jeszcze nie przesądzono wielu szczegółowych kwestii, jakie instytucje czy firmy, publiczne czy prywatne, będą uprawnione do wystawiania certyfikatu, jak długo będzie ważny – mówił Marcin Ciosek z MRiT, koordynator projektu.

– Konsultacje tych zamierzeń (opublikowanych właśnie w „Zielonej księdze") mają trwać miesiąc – do 14 kwietnia; przeprowadzenie procesu legislacyjnego planowane jest na 2022 rok, a wejście w życie certyfikacji to pierwsza połowa 2023 roku. Przewiduje się też wprowadzanie nowego narzędzia sektorami, na początek do branży budowlanej – zapowiedział Mariusz Jerzy Golecki, wiceminister rozwoju i technologii.

Reklama
Reklama

Procedura certyfikacji wykonawców jest jednym z elementów szerszej polityki zakupowej państwa, która ma formę średniookresowej strategii przyjmowanej na cztery lata w formie uchwały Rady Ministrów. Obecna, przyjęta 11 stycznia, obejmuje lata 2022–2025. Nie wymaga ona zmian prawnych ani sankcji, a posługuje się miękkimi narzędziami, jak informatyzacja procedur i prezentacji i wymiany informacji, szkolenia. Kierowana będzie do instytucji rządowych – zamawiających – a już nie tak wprost do samorządowych, i oczywiście do stron przetargów.

Priorytetami polityki zakupowej mają być: profesjonalizacja zamówień publicznych, postawienie na kompetencje i rozwój pracowników zamawiających, szersze otwarcie na potrzeby i możliwości małych i średnich przedsiębiorstw, by przy okazji wzrosła liczba przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia. Wreszcie instrumenty na rzecz zrównoważonych i innowacyjnych zamówień, m.in. ze względu na ochronę środowiska.

Zamówienia publiczne to ogromny sektor gospodarki. Co roku blisko 200 miliardów złotych trafia do przedsiębiorców wykonujących zlecenia instytucji publicznych (około 10 procent PKB). Jest to też jedna z głównych dróg dystrybucji środków publicznych do gospodarki.

Etap legislacyjny: uzgodnienia