Reklama

Ukryte zyski w CIT estońskim ciągle budzą wątpliwości

Kontrowersje związane z estońskim CIT wynikają m.in. z coraz bardziej restrykcyjnej praktyki interpretacyjnej fiskusa dotyczącej rozpoznawania tzw. ukrytych zysków, szczególnie w odniesieniu do pożyczek i użytkowania samochodów osobowych.
Ukryte zyski w CIT estońskim ciągle budzą wątpliwości

Ukryte zyski w CIT estońskim ciągle budzą wątpliwości

Foto: Adobe Stock

Model CIT estońskiego stanowi atrakcyjny wybór dla spółek podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych. Jego istota związana jest z odejściem od klasycznego ujęcia podatków dochodowych, w którym bieżącemu opodatkowaniu podlega dochód wypracowany przez podatnika. W przypadku ryczałtu od dochodów spółek, potocznie określanego jako CIT estoński, mechanizm podatkowy został oparty na innych zasadach – obowiązek podatkowy powstaje dopiero w momencie, gdy dochodzi do faktycznej dystrybucji zysków ze spółki na rzecz jej wspólników, najczęściej w formie dywidendy. Specyfika estońskiego systemu opodatkowania polega bowiem na tym, że dopóki zysk pozostaje w spółce, nie powstaje obowiązek podatkowy, a tym samym nie istnieje wymóg prowadzenia ewidencji podatkowej ani ustalania dochodu do opodatkowania w rozumieniu ustawy o CIT. Nie zwalnia to jednak podatników z obowiązku prowadzenia pełnej księgowości oraz sporządzania sprawozdań finansowych zgodnie z przepisami ustawy o rachunkowości.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama