Reklama

Joanna Kalinowska: Z sygnalistą lepiej nie spotkać się w sądzie

To pracodawca będzie musiał się bronić przed zarzutami, licząc się jednocześnie z tym, że sąd zablokuje zwolnienie sygnalisty na kilka lat.
Joanna Kalinowska: Z sygnalistą lepiej nie spotkać się w sądzie

Foto: Adobe Stock

Ochrona sygnalisty rozciąga się również na postępowanie sądowe. Jeśli będzie działał w dobrej wierze, a spotkają go działania odwetowe, to na pracodawcy będzie ciążył ciężar dowodu, iż jego działania nie miały na celu odwetu.

Wygląda ponadto, że sygnalista będzie mógł wnioskować w sądzie o udzielenie zabezpieczenia. Ta instytucja polega na tym, że sąd na wniosek uprawnionego nakazuje pracodawcy dalsze zatrudnianie pracownika do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Pracownik ma prawo złożyć taki wniosek na każdym etapie postępowania, a sąd w zasadzie nie ma możliwości odmówić udzielenia zabezpieczenia, jeśli wnioskujący uprawdopodobni istnienie roszczenia. Instytucja ta służy do ochrony pracowników szczególnie chronionych przed niespodziewanym zwolnieniem. O ile jednak w przypadku ciężarnej kobiety czy pracownika w wieku przedemerytalnym nie ma wątpliwości, że to pracownicy szczególnie chronieni, o tyle sytuacja sygnalisty nie jest tak oczywista. To co do jego statusu może się bowiem toczyć spór w sądzie.

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama