Główny inspektor pracy Janusz Krasoń przygotował projekt listy samokontroli, która ma pomóc przedsiębiorcom odpowiedzieć na pytanie, czy prawidłowo wybrali oni podstawę zatrudnienia. Ma ona związek z reformą PIP, która weszła w życie 8 lipca 2026 r. i która umożliwia inspektorom zmianę umów cywilnoprawnych i B2B na stosunek pracy.

Nie jest ona na pewno doskonała. Eksperci zwracają uwagę na kilka problemów. Po pierwsze, nie wiadomo dokładnie, jak ważyć poszczególne odpowiedzi. Po drugie, część pytań jest zbyt ogólna. Jeżeli pytamy, czy pracobiorca ma określony zakres obowiązków, odpowiedź twierdząca może paść zarówno przy stosunku pracy, jak i przy całkowicie prawidłowej umowie cywilnoprawnej. Podobnie jest z niektórymi pytaniami dotyczącymi sposobu organizacji współpracy.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Inspekcja wyda decyzję, ale i tak trzeba będzie pójść do sądu

Pro

Po trzecie – i chyba najważniejsze – lista nie rozwiązuje podstawowego problemu, z którym od lat mierzą się przedsiębiorcy, pracownicy, prawnicy i sami inspektorzy. Kodeks pracy posługuje się pojęciami, które pozwalają odróżnić stosunek pracy od umów cywilnoprawnych, ale w praktyce granice między nimi nie zawsze są ostre. Najwięcej problemów budzi oczywiście podporządkowanie i wykonywanie pracy pod kierownictwem pracodawcy. To pojęcia, których nie da się zawsze zastosować mechanicznie.

Do tego dochodzi jeszcze jeden element, którego w tego typu narzędziu nie powinno się pomijać: wola stron. Nie każda osoba pracująca na B2B została „wypchnięta” z etatu przez przedsiębiorcę. Oczywiście sama wola stron nie może zalegalizować stosunku pracy, jeśli jego cechy faktycznie występują. Nie powinna jednak być traktowana jako okoliczność bez znaczenia.

Mimo tych uwag sam pomysł utworzenia listy samokontroli wydaje się wart uwagi. I nie warto z niego rezygnować.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Kontrola PIP – i co dalej?

Pro

Prawo pracy B2B czy etat? Zrób test, czy poprawnie zatrudniasz ludzi

Pro

Zapraszam do lektury Tygodnika Kadrowych.