Cyfryzacja obiegu dokumentów, automatyzacja procesów, oszczędności na papierze. Tak miało być po wejściu KSeF. Okazuje się jednak, że w wielu firmach drukowane faktury nie odeszły do lamusa. „Drukuję, bo nie chcę mieć bałaganu”, „nadal drukuję i wpinam do segregatora”, „drukuję, bo prezes opisuje, taki mamy system” – piszą księgowi na forach o fakturach z KSeF.
– Rzeczywiście, wbrew założeniom przyjętym przez Ministerstwo Finansów, praktyka mocno odbiega od idei pełnej cyfryzacji – mówi Magdalena Michałowska-Otrzonsek, doradca podatkowy, właścicielka biura rachunkowego Meritum.