Wypadek przy pracy to zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Współcześnie przyjmuje się, że uraz obejmuje również inne zmiany niż anatomiczne, w tym zmiany psychiczne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 czerwca 2011 r., sygn. akt: II PK 311/10). Natomiast związek zdarzenia z pracą może mieć charakter czasowy, miejscowy lub funkcjonalny. To znaczy, że związek zdarzenia z pracą nie musi mieć charakteru przyczynowo-skutkowego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 maja 2021 r., sygn. akt: III APa 25/20).
Zatem jako wypadki przy pracy można zakwalifikować między innymi: pobicie pracownika przez innego zatrudnionego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 listopada 2012 r., sygn. akt: II PK 80/12), a nawet zamach samobójczy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2013 r., sygn. akt: I PK 138/13) oraz zgwałcenie (por. wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z 27 września 2018 r., sygn. akt: III Ua 3/18). Tym samym pracodawca ma obowiązek badać oraz ustalać przyczyny całego spektrum różnych zdarzeń, nierzadko trudnych do przewidzenia. Co więcej, pracodawca może również odpowiadać za te zdarzenia na podstawie przepisów prawa cywilnego lub karnego.
Czy przepisy dają przepis?
Zasady postępowania powypadkowego zostały określone w dziale dziesiątym rozdziale VII kodeksu pracy, a także w rozporządzeniu w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy. Równocześnie, przystępując do analizy tego zagadnienia, warto przywołać trochę historii. Dokonanie oględzin stanowi jeden z obowiązków zespołu powypadkowego (lub, wcześniej, komisji powypadkowej). Zgodnie z rozporządzeniem z 1966 r. oraz rozporządzeniem z 1968 r. oględziny powinny były dotyczyć „miejsca wypadku oraz stanu urządzeń zabezpieczających”. Natomiast rozporządzenie z 1974 r. odnosiło się do „miejsca wypadku, stanu technicznego maszyn i urządzeń”, a także wymagało „zbadania warunków wykonywania pracy”. Rozporządzenie z 1992 r. regulowało oględziny „miejsca wypadku i stanu technicznego urządzeń” oraz „zbadanie warunków wykonywania pracy”. Następne rozporządzenie, z 1998 r., oraz obecnie obowiązujące rozporządzenie z 2009 r. wymieniają „miejsce wypadku, stan techniczny maszyn i innych urządzeń technicznych, stan urządzeń ochronnych”, jak również nakazują „zbadanie warunków wykonywania pracy”. Podsumowując, w okresie ostatnich 50 lat istotnie rozbudowano katalog obiektów, które wymagają oględzin. A także wprowadzono obowiązek „zbadania warunków wykonywania pracy” – co sugeruje, że czynności zespołu powypadkowego nie powinny mieć li tylko charakteru statycznego.
Ponadto wszystkie wymienione rozporządzenia nakładały na pracodawcę obowiązek ochrony miejsca wypadku przy pracy przed nieuprawnioną ingerencją. Obecnie obowiązujące rozporządzenie z 2009 r. nakazuje zabezpieczenie miejsca wypadku przy pracy w sposób wykluczający dopuszczenie do niego osób niepowołanych, uruchamianie bez koniecznej potrzeby maszyn i urządzeń, a także dokonywanie zmiany położenia maszyn, urządzeń i innych przedmiotów, które spowodowały wypadek przy pracy lub pozwalają odtworzyć jego okoliczności. Dopiero po dokonaniu oględzin pracodawca może wydać zgodę na uruchomienie maszyn i urządzeń lub dokonanie innych zmian.
Obecnie obowiązujące rozporządzenie z 2009 r. wymaga dokonania oględzin „niezwłocznie”. Czyli akcentuje, że oględziny są czynnością niepowtarzalną oraz mogą być wartościowym środkiem wyłącznie wtedy, gdy będą dotyczyć niezmienionej, nienaruszonej przestrzeni, rzeczy lub osoby. To bardzo ważne – wszakże oględziny przeprowadzone w postępowaniu powypadkowym mają co do zasady większą wartość niż te przeprowadzone w ewentualnym postępowaniu sądowym. Tym samym ich prawidłowe przeprowadzenie oraz udokumentowanie determinuje istotną przewagę pracodawcy w potencjalnym sporze.
W poszukiwaniu standardu
Powyższa analiza jednoznacznie pokazuje, że regulacja dotycząca oględzin w postępowaniu powypadkowym jest lakoniczna. To oznacza, że prawo pracy nie wykształciło szczególnej, odrębnej teorii oględzin. W konsekwencji należy uznać za zasadne odwołanie do dorobku kryminalistyki oraz orzecznictwa w sprawach karnych, a nawet cywilnych.
Jak już zasygnalizowałam, rozporządzenie wymaga dokonania oględzin „niezwłocznie”. Zasada ta determinuje fundamentalny standard oględzin. Mianowicie, oględziny nie powinny być prowadzone dwufazowo – to znaczy jako oględziny oraz reoględziny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 8 kwietnia 2009 r., sygn. akt: II AKa 69/09). Wszakże już same oględziny prowadzą do istotnych zmian dotyczących tejże przestrzeni, rzeczy lub osoby. Podobnie destrukcyjny wpływ na przedmiot oględzin ma upływ czasu. W konsekwencji dokonanie oględzin po czterech miesiącach od zdarzenia nie spełnia założonego przez prawodawcę celu (por. wyrok Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z 30 października 2012 r., sygn. akt: VI Pa 31/12). Omawiana zasada jest immanentnie związana z obowiązkiem zabezpieczenia miejsca wypadku. W praktyce naruszenie tych przepisów często wynika ze sprzątania obiektu.
Ponadto warto zauważyć, że przepisy rozporządzenia w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy nie określają wyraźnie granicy pomiędzy „dokonywaniem oględzin” a „badaniem warunków wykonywania pracy”. W konsekwencji orzecznictwo z zakresu prawa pracy nie respektuje klasycznego, typowego dla kryminalistyki oraz prawa karnego, podziału na statyczne oględziny oraz dynamiczny eksperyment. Zatem dopuszczalne jest przeprowadzenie oględzin w formie eksperymentu, np. obejmującego próbę zatrzymania maszyny w chwili kontaktu z poduszką bezpieczeństwa umieszczoną na jej korpusie obróbczym (por. wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu z 21 września 2016 r., sygn. akt: IV Ua 34/16). Tym bardziej można przyjąć, że oględziny w postępowaniu powypadkowym mogą przyjąć postać wizji lokalnej. Czyli czynności polegającej na bezpośrednim poznaniu zmysłowym miejsca zdarzenia w celu sprawdzenia, sprecyzowania lub uzupełnienia uprzednio zebranych informacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 19 lutego 2015 r., sygn. akt: II AKa 489/14). W praktyce wizja lokalna może przybrać postać swoistego przesłuchania w miejscu zdarzenia. Będzie to ważne zwłaszcza wówczas, gdy pracownik nie potrafi nazwać istotnych szczegółów, np. elementów maszyny.
Innym interesującym punktem odniesienia mogą być wytyczne komendanta głównego policji w sprawie wykonywania niektórych czynności dochodzeniowo-śledczych przez policjantów. Oczywiście, wiele określonych tam zasad nie znajdzie zastosowania w postępowaniach powypadkowych. Jednak inne reguły mogą mieć znaczenie praktyczne. Dotyczy to chociażby obowiązku udokumentowania źródła zanieczyszczeń miejsca zdarzenia lub schematu działania w sytuacji wystąpienia niekorzystnych warunków atmosferycznych.
Niemniej nie można zapominać o tym, że miejsce wypadku przy pracy jest często zabezpieczane i badane przez policyjnych techników kryminalistyki.
Oględziny w miejscu pracy zdalnej
Odrębnym zagadnieniem są oględziny wypadku przy pracy zdalnej. Oględziny miejsca wypadku przy pracy zdalnej wzbudzały pewne kontrowersje już podczas procesu legislacyjnego. W pierwszym projekcie nowelizacji przyjęto bowiem, że zgłoszenie pracodawcy wypadku przy pracy zdalnej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przeprowadzenie oględzin miejsca tego wypadku (UD210, projekt z 18 maja 2021 r.). Uzasadniano to tym, że brak takiej zgody uniemożliwia wykonanie pracodawcy obowiązków dotyczących ustalania przyczyn i okoliczności wypadków przy pracy. Ostatecznie wprowadzone w 2023 r. przepisy określają, że oględziny miejsca wypadku przy pracy zdalnej są dokonywane w terminie uzgodnionym z pracownikiem (albo jego domownikiem, gdy stan zdrowia pracownika nie pozwala na takie ustalenia). Jednak zespół powypadkowy może odstąpić od dokonywania oględzin, jeżeli uzna, że okoliczności i przyczyny tego wypadku przy pracy nie budzą wątpliwości. Tym samym pracownik ma, co do zasady, obowiązek udostępnić swoje mieszkanie w celu przeprowadzenia oględzin. Równocześnie istotne wątpliwości wzbudza to, czy oględziny miejsca wypadku przy pracy zdalnej w ogóle mogą spełnić odpowiednie standardy. Wszakże obowiązek dokonania oględzin „w terminie uzgodnionym” pozostaje w kolizji z obowiązkiem dokonania oględzin „niezwłocznie”. Ponadto używanie mieszkania przez pracownika lub jego rodzinę powoduje, że przestrzeń nie jest nienaruszona. Istotnie utrudniona jest również identyfikacja późniejszych zmian lub zanieczyszczeń.
Dokumentowanie
Fundamentalnym zagadnieniem jest prawidłowe utrwalenie oględzin. Obecnie obowiązujące rozporządzenie z 2009 r. wskazuje, że zespół powypadkowy powinien, „jeżeli jest to konieczne, sporządzić szkic lub wykonać fotografię miejsca wypadku”. W tym miejscu należy zasygnalizować, że ta czynność jest, co do zasady, zawsze konieczna. Ponadto w kryminalistyce funkcja szkicu oraz zdjęcia jest odmienna. W szczególności celem szkicu jest zobrazowanie położenia przedmiotów względem siebie oraz ich odległości. Tym samym bezwzględny obowiązek każdorazowego sporządzenia szkicu oraz wykonania zdjęć powinien zostać uregulowany w wewnętrznej procedurze.
autorka: Katarzyna Lipińska – radca prawny, Sendero Tax & Legal