Zainteresowanie tym pytaniem bierze się z uprawnienia okręgowego inspektora pracy do stwierdzania istnienia stosunku pracy w drodze decyzji (art. 11 ust. 1 pkt 7a ustawy o PIP). Dlaczego przedsiębiorcy chcą poznać ocenę organu z góry.
Pytanie, które organ zadaje naprawdę
Kryteria z art. 22 § 1 kodeksu pracy, czyli kierownictwo oraz wyznaczanie miejsca i czasu pracy, nie działają w praktyce interpretacyjnej jako niezależne testy. Służą one odpowiedzi na pytanie ogólniejsze: czy wykonawca realizuje wyodrębnione przedsięwzięcie we własnej organizacji, czy powtarzalnie wykonuje podstawowe czynności w organizacji stworzonej przez zamawiającego.
Najpełniej widać to w sprawie sieci salonów barberskich (sygn. GIP-GPP.5180.5.2026.3). Model wyglądał tam korzystnie dla zamawiającego. Usługodawcy sami zgłaszali dni i przedziały godzinowe dostępności, mogli ograniczyć liczbę klientów i odmówić rezerwacji, a poza czasem wykonywania przyjętych usług nie musieli przebywać w salonie. Nie otrzymywali poleceń co do techniki strzyżenia, kolejności czynności ani doboru narzędzi i korzystali z własnych maszynek oraz nożyczek. Nie obowiązywała ich wyłączność. Wynagrodzenie stanowiło 40 proc. wartości netto usług faktycznie wykonanych i opłaconych, bez gwarancji liczby klientów i bez wynagrodzenia za oczekiwanie.
Główny inspektor pracy uznał mimo to, że opisany stosunek byłby stosunkiem pracy. Uzasadnienie sprowadza się do jednego ustalenia: to wnioskodawca tworzy i utrzymuje ramy organizacyjne niezbędne do świadczenia usług. Zapewnia lokal, stanowisko, infrastrukturę, system rezerwacyjny i terminal płatniczy, ustala cennik, organizuje dopływ klientów i rozliczanie płatności oraz odpowiada za reklamacje. Usługodawca wykonuje w tych ramach podstawowe usługi stanowiące zasadniczy przedmiot działalności salonu, pod jego marką, a rezultaty jego czynności są bezpośrednio wykorzystywane w działalności przedsiębiorstwa.
Tę samą metodę widać w sprawie prac magazynowych (sygn. GIP-GPP.5180.7.2026.5), gdzie swoboda przyjmowania poszczególnych zleceń nie zrównoważyła tego, że po przyjęciu zadania wykonawca zostaje włączony w zorganizowany proces pracy, a zamawiający wyznacza ramy czasowe, miejsce i kolejność czynności oraz kontroluje jakość i terminowość.
Tak postawione kryterium tłumaczy również rozstrzygnięcia korzystne dla wnioskodawców. Kontraktorzy IT (sygn. GIP-GPP.50.6.2026.3) realizowali wyodrębnione zamówienia o określonym przedmiocie i rezultacie, mogli odmówić ich przyjęcia i nie mieli zagwarantowanej ciągłości współpracy. Osoby pozyskujące kontakty handlowe (sygn. GIP-GPP.50.14.2026.2) same organizowały czas, miejsce i metodę działania. W obu przypadkach wykonawca prowadził własne przedsięwzięcie, którego efekt sprzedawał zamawiającemu.
Cechy oceniane łącznie, nie pojedynczo
Drugim wnioskiem systemowym jest to, że organ konsekwentnie odmawia oceny pojedynczych postanowień umownych w oderwaniu od pozostałych elementów współpracy. Formułuje to wprost w sprawie kelnerów sezonowych (sygn. GIP-GPP.5180.3.2026.3): wskazane cechy nie występują niezależnie od siebie, lecz wzajemnie się uzupełniają i tworzą określony model organizacji pracy. Zatrudniający określa grafikiem, kiedy praca ma być wykonywana, wskazuje miejsce, zapewnia sprzęt i środki ochrony oraz sprawuje nadzór.
Konsekwencja jest istotna. Ocena pozytywna nie zależy od jednej właściwie skonstruowanej klauzuli, ponieważ organ zważy ją wraz z pozostałymi elementami. Odwrotnie, w modelu skonstruowanym konsekwentnie pojedyncze rozwiązania wyglądające na pracownicze nie przesądzają o ocenie, co pokazuje sprawa kierowców rozwożących pieczywo (sygn. GIP-GPP.50.9.2026.6), uznana za prawidłową mimo pojazdów zamawiającego, wyznaczonych tras i stałej stawki za kurs.
Zastępstwo: warunek podwójny
Możliwość posłużenia się zastępcą pozostaje kryterium o dużej wadze, ale interpretacje sierpniowe i wrześniowe wyraźnie ją doprecyzowały, i to w kierunku surowszym.
W sprawie współpracy z jednoosobowymi działalnościami (sygn. GIP-GPP.50.11.2026.3) organ wskazał, że dla wyłączenia umowy spod reżimu prawa pracy konieczna jest po pierwsze rzeczywista możliwość posługiwania się zastępcą w warunkach danej umowy, po drugie zaś to, aby w trakcie wykonywania zobowiązania możliwość ta została wykorzystana. Sam zapis, choćby skuteczny prawnie, przestaje zatem wystarczać, jeżeli praktyka go nie potwierdza.
W sprawie salonów barberskich organ ocenił natomiast charakter samego uprawnienia. Zastępstwo dotyczyło konkretnej zaakceptowanej rezerwacji, wymagało powiadomienia salonu i klienta, podlegało weryfikacji koordynatora według kryteriów zamawiającego i mogło zostać odrzucone. Taki mechanizm pełni funkcję awaryjnego zapewnienia ciągłości obsługi wewnątrz organizacji salonu i nie daje usługodawcy swobody posługiwania się personelem we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność, właściwej samodzielnemu przedsiębiorcy.
Podobnie oceniono model magazynowy. Umowa dopuszczała powierzenie wykonania osobie trzeciej za uprzednią zgodą zamawiającego, przy czym ten mógł odmówić, powołując się na charakter zlecenia albo kwalifikacje zastępcy. Organ uznał taką możliwość za wysoce ograniczoną. Sam wymóg zgody nie przesądza zatem o ocenie, skoro w sprawie kontraktorów IT powierzenie usług za zgodą spółki zostało odnotowane po stronie okoliczności korzystnych. Znaczenie ma to, czy odmowa jest ograniczona obiektywnymi przyczynami i jak wygląda pozostała część modelu.
Kryterium to działa najsilniej tam, gdzie pozostałe okoliczności przemawiają za stosunkiem pracy. Widać to w zestawieniu dwóch spraw o zbliżonym stanie faktycznym: kierowcy rozwożący pieczywo mogli powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej, natomiast przy przewozie dzieci z niepełnosprawnościami wyłączały to wymogi weryfikacji w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, co przesądziło o ocenie negatywnej (sygn. GIP-GPP.50.8.2026.7 oraz 50.8.2026.8). Organ odrzucił przy tym argument, że ograniczenie wynika z przepisów odrębnych, a nie z woli zatrudniającego, wskazując, że znaczenie ma faktyczny brak swobody, niezależnie od jego źródła.
Sprzęt zamawiającego
Korzystanie z cudzych narzędzi bywa przez przedsiębiorców uznawane za przeszkodę nie do usunięcia. Interpretacje pokazują obraz bardziej zniuansowany, przy czym rozstrzyga nie sam fakt korzystania, lecz to, czy narzędzia stanowią element cudzej organizacji pracy.
W sprawie kontraktorów IT obowiązek korzystania z urządzeń, oprogramowania i dostępów spółki oraz stosowania się do wymagań bezpieczeństwa informacji, w tym norm ISO 9001 i ISO/IEC 27001, nie został uznany za przejaw kierownictwa, ponieważ wymogi te miały charakter obiektywny i obowiązywały wszystkich zewnętrznych dostawców. W sprawie współpracy z jednoosobowymi działalnościami wnioskodawca poszedł dalej i oddał zleceniobiorcom komputer oraz aparat telefoniczny w najem za miesięczny czynsz. Organ odnotował to jako okoliczność przemawiającą za częściowym przeniesieniem ryzyka na wykonawcę.
W sprawach zakończonych negatywnie sprzęt wystąpił natomiast jako składnik infrastruktury przedsiębiorstwa. Przy kelnerach zapewnienie sprzętu i środków ochrony indywidualnej potwierdzało włączenie wykonawców w zorganizowaną strukturę działalności. Przy salonach barberskich własne narzędzia osobiste usługodawców nie zrównoważyły lokalu, stanowiska, myjni, systemu rezerwacyjnego i terminala płatniczego, bo maszynki i nożyczki nie zastępują całej infrastruktury organizacyjnej.
Powrót woli stron
Wcześniejsze interpretacje traktowały wolę stron jako okoliczność uboczną. W sprawie współpracy z jednoosobowymi działalnościami organ przypomniał jednak, że art. 22 § 1(1) kodeksu pracy nie stwarza prawnego domniemania zawarcia umowy o pracę, a wykładając oświadczenia woli, nie można nazwie czynności prawnej odmówić jakiegokolwiek znaczenia, zwłaszcza gdy strony mają świadomość rodzaju zawieranej umowy, potwierdzoną jej postanowieniami. Umowa zawierała oświadczenie, że forma współpracy między przedsiębiorcami nastąpiła z inicjatywy zleceniobiorcy, który miał możliwość zawarcia umowy o pracę.
Granice tego argumentu wyznacza sprawa salonów barberskich, gdzie usługodawców informowano o braku gwarancji wymiaru godzin i urlopu oraz o niestosowaniu regulaminu pracy, listy obecności i kar porządkowych, a mimo to zgodna deklaracja stron nie przesądziła o kwalifikacji wbrew dominującym cechom sposobu wykonywania pracy.
Wola stron rozstrzyga zatem wyłącznie przy jednakowym nasileniu cech obu reżimów, a więc rzadko. Nowelizacja dodała wprawdzie nakaz jej uwzględniania w postępowaniu przed organami inspekcji, o ile nie jest sprzeczna z prawem ani nie zmierza do jego obejścia (art. 33a ust. 4 ustawy o PIP), lecz zastrzeżenie to zawęża przepis niemal do punktu wyjścia. Jego walor jest przede wszystkim procesowy: zatrudniający zyskuje podstawę do przedstawienia gospodarczego uzasadnienia przyjętego modelu, a organ musi się do niego odnieść.
Co nie jest rozstrzygające?
Lektura uzasadnień pozwala zestawić okoliczności, którym przedsiębiorcy przypisują znaczenie, a które same w sobie niczego nie przesądzają.
Sezonowość działalności dotyczy czasu trwania zatrudnienia, nie zaś jego charakteru, i nie wyłącza stosowania przepisów prawa pracy. Stawka godzinowa nie wyklucza stosunku pracy, podobnie jak wynagrodzenie prowizyjne albo akordowe, które występuje również w zatrudnieniu pracowniczym. Limit godzin o charakterze wyłącznie rozliczeniowym jest neutralny. Kary umowne i prawo wypowiedzenia nie przesądzają o cywilnoprawnym charakterze stosunku, podobnie jak brak wyłączności ani wymiar czasu pracy, zarówno niepełny, jak i przekraczający normy. Samodzielny dobór techniki wykonania usługi nie wyklucza podporządkowania, skoro wykwalifikowany pracownik również wykonuje zadania bez szczegółowych instrukcji. Także zapis w umowie, że wynagrodzenie nie przysługuje za samo oczekiwanie na klienta, o niczym nie przesądza, skoro liczą się rzeczywiste warunki wykonywania pracy.
Wnioski dla praktyki
Pierwszy wniosek dotyczy diagnozy. Przed oceną poszczególnych klauzul warto odpowiedzieć na pytanie, czy wykonawca prowadzi własne przedsięwzięcie, czy wykonuje powtarzalnie podstawowe czynności przedsiębiorstwa zamawiającego przy użyciu jego infrastruktury, systemów i standardów. Odpowiedź twierdząca na drugą część oznacza, że poprawianie umowy niewiele zmieni.
Drugi dotyczy branż. Granica nie przebiega między poziomami kwalifikacji ani między sektorami. Barber, kelner i magazynier znaleźli się po stronie stosunku pracy, programista i doradca handlowy po przeciwnej, a decydowało nie to, czego praca dotyczy, lecz w czyich ramach organizacyjnych jest wykonywana.
Trzeci dotyczy dokumentacji. Klauzula zastępstwa wymaga nie tylko poprawnego brzmienia, ale i realnego wykorzystywania, a zatem dowodów na to, że wykonawcy z niej korzystali. Podobnie działa przeniesienie ryzyka: najem sprzętu za czynsz, ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej wykonawcy i odpowiedzialność za podwykonawców organ odnotowuje.
Czwarty dotyczy czasu. Do 8 lipca 2027 r. trwa okres przejściowy, w którym dobrowolne doprowadzenie współpracy do stanu zgodnego z prawem wyłącza odpowiedzialność za wykroczenie z art. 281 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy. Wyłączenie to nie obejmuje jednak zaległości składkowych i podatkowych ani roszczeń osób świadczących pracę, wobec czego decyzję o skorzystaniu z niego powinno poprzedzić oszacowanie ekspozycji wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i organów podatkowych.
autorka: Beata Krzyżagórska-Żurek, adwokat, partner zarządzająca Krzyżagórska Łoboda sp. p.