Osuwisko na terenie budowy nie jest wyłącznie problemem technicznym. Może oznaczać zagrożenie dla ludzi, sąsiednich nieruchomości, infrastruktury, stosunków wodnych, gleby, zieleni, cieków wodnych albo terenów chronionych. Dlatego w praktyce trzeba je oceniać równolegle na kilku płaszczyznach: budowlanej, cywilnej i środowiskowej.
Punktem wyjścia jest zasada ogólna z kodeksu cywilnego. Kto ze swojej winy wyrządza drugiemu szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia. W sprawach budowlanych oznacza to konieczność ustalenia, czy osuwisko powstało albo powiększyło się wskutek zawinionego działania lub zaniechania konkretnego podmiotu. Może chodzić o niewłaściwe roboty ziemne, brak zabezpieczenia skarpy, błędne odwodnienie, naruszenie stosunków wodnych, składowanie mas ziemnych w nieodpowiednim miejscu, brak reakcji na widoczne spękania gruntu albo zignorowanie dokumentacji geologicznej.
Sama obecność osuwiska nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności odszkodowawczej. Trzeba wykazać szkodę, zdarzenie, z którym prawo łączy odpowiedzialność, związek przyczynowy oraz winę, chyba że w danym przypadku podstawą odpowiedzialności jest zasada ryzyka. To bardzo ważne, ponieważ osuwiska mogą mieć różny charakter. Czasami są skutkiem błędnie prowadzonej budowy, a czasami zdarzeniem wynikającym z właściwości gruntu, budowy geologicznej, dawnych przekształceń terenu, nasiąknięcia wodą albo wcześniejszej eksploatacji. W orzecznictwie wskazuje się nawet, że czynne osuwisko rozłożone w czasie może mieć charakter zdarzenia losowego.
Obowiązki inwestora
Nie oznacza to jednak, że uczestnicy procesu budowlanego mogą pozostać bierni. Nawet jeżeli osuwisko nie zostało wywołane przez same prace, to po jego ujawnieniu powstaje obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia terenu. Prawo budowlane nakłada na kierownika budowy obowiązek protokolarnego przejęcia od inwestora i odpowiedniego zabezpieczenia terenu budowy wraz ze znajdującymi się na nim obiektami, urządzeniami technicznymi oraz elementami środowiska przyrodniczego i kulturowego. Zabezpieczenie terenu budowy nie sprowadza się więc wyłącznie do ogrodzenia placu i ustawienia tablicy informacyjnej. Przy osuwisku może wymagać oznakowania zagrożonego obszaru, ograniczenia dostępu, monitorowania skarpy, wykonania doraźnego odwodnienia, zabezpieczenia przed spływem zanieczyszczonych wód albo niezwłocznego zawiadomienia właściwych osób i organów.
Istotne znaczenie ma także art. 652 k.c. Jeżeli wykonawca protokolarnie przejął od inwestora teren budowy, ponosi aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. Przepis ten nie tworzy automatycznej odpowiedzialności za wszystko, co wydarzy się na budowie. Nie zastępuje przesłanek odpowiedzialności deliktowej. Może jednak przesuwać punkt ciężkości analizy: od chwili protokolarnego przejęcia terenu szczególnie istotne staje się to, czy podmiot władający placem budowy dochował obowiązków zabezpieczenia i nadzoru.
Profesjonalista jako wykonawca
W sprawach osuwiskowych ważny jest również podwyższony miernik staranności profesjonalisty. Od podmiotu zawodowo prowadzącego roboty ziemne, rekultywacyjne, rozbiórkowe, hydrotechniczne czy budowlane można wymagać więcej niż od osoby prywatnej. Profesjonalista powinien przewidywać typowe ryzyka związane z gruntem, wodą, skarpami, nasypami, wykopami i ruchem ciężkiego sprzętu. Jeżeli widzi zagrożenie, powinien reagować odpowiednio szybko. Zaniedbanie zabezpieczenia terenu może zostać potraktowane jako brak należytej staranności, a w konsekwencji jako podstawa odpowiedzialności za szkodę.
Osobny problem stanowi odpowiedzialność środowiskowa w ścisłym znaczeniu. Ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie ma zastosowanie wtedy, gdy występuje bezpośrednie zagrożenie szkodą w środowisku albo sama szkoda w środowisku. Chodzi w szczególności o szkody w gatunkach chronionych lub siedliskach przyrodniczych, w wodach albo w powierzchni ziemi. Nie każde obsunięcie mas ziemnych spełni te kryteria. Jeżeli jednak osuwisko powoduje zanieczyszczenie gleby, przedostanie się substancji do wód, zniszczenie chronionego siedliska, zasypanie cieku albo zagrożenie dla obszaru chronionego, sprawa może wykroczyć poza zwykłą odpowiedzialność cywilną.
Podmiot korzystający ze środowiska
W takim przypadku znaczenie ma pojęcie podmiotu korzystającego ze środowiska. Jeżeli działalność prowadzona na budowie powoduje bezpośrednie zagrożenie szkodą w środowisku, podmiot korzystający ze środowiska powinien niezwłocznie podjąć działania zapobiegawcze. Jeżeli zagrożenia nie da się usunąć albo szkoda już wystąpiła, konieczne może być zawiadomienie właściwych organów, w szczególności organu ochrony środowiska i wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, oraz podjęcie działań naprawczych. W praktyce oznacza to, że przy poważnym osuwisku nie wystarczy ustalić, kto komu zapłaci odszkodowanie. Trzeba również powstrzymać dalsze oddziaływanie na środowisko.
Prawo ochrony środowiska przewiduje też ogólną zasadę ochrony środowiska podczas prac budowlanych. Inwestor realizujący przedsięwzięcie powinien uwzględniać ochronę środowiska na obszarze prowadzenia prac, w szczególności ochronę gleby, zieleni, naturalnego ukształtowania terenu i stosunków wodnych. Przy osuwisku szczególnie ważne są właśnie te elementy: stabilność gruntu, odpływ wód, ryzyko erozji, przemieszczanie mas ziemnych i wpływ na teren sąsiedni.
Nieruchomości sąsiednie
Jeżeli osuwisko oddziałuje na sąsiednie nieruchomości albo środowisko jako dobro wspólne, w grę może wejść także art. 323 prawa ochrony środowiska. Przepis ten pozwala żądać przywrócenia stanu zgodnego z prawem i podjęcia środków zapobiegawczych, jeżeli przez bezprawne oddziaływanie na środowisko bezpośrednio zagraża szkoda albo szkoda została już wyrządzona. Gdy zagrożenie lub naruszenie dotyczy środowiska jako dobra wspólnego, z roszczeniem mogą wystąpić także Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego lub organizacja ekologiczna.
Osuwisko – i co dalej?
W praktyce po ujawnieniu osuwiska należy więc działać dwutorowo. Po pierwsze, trzeba niezwłocznie zabezpieczyć teren: odsunąć ludzi i sprzęt, oznakować strefę zagrożenia, zatrzymać prace mogące pogłębiać osuwisko, zapewnić nadzór techniczny i geotechniczny oraz przeciwdziałać spływowi ziemi, wód lub zanieczyszczeń poza teren budowy. Po drugie, trzeba ustalić, czy doszło do szkody w środowisku albo bezpośredniego zagrożenia taką szkodą. Jeżeli tak, sprawa wymaga reakcji w trybie przepisów środowiskowych, a nie tylko wewnętrznych ustaleń uczestników inwestycji.
Najważniejszy wniosek jest prosty: osuwisko na budowie nie powoduje automatycznej odpowiedzialności każdej osoby zaangażowanej w inwestycję. Odpowiedzialność zależy od przyczyny osuwiska, zakresu obowiązków ustawowych, momentu przejęcia terenu, możliwości przewidzenia zagrożenia, sposobu zabezpieczenia budowy i rzeczywistych skutków dla środowiska. Jeżeli jednak podmiot profesjonalny przejął teren budowy i nie zapewnił właściwego zabezpieczenia, a osuwisko wyrządziło szkodę lub stworzyło zagrożenie, odpowiedzialność może wynikać z ogólnych przepisów prawa cywilnego, prawa budowlanego i przepisów środowiskowych, niezależnie od ustaleń umownych między stronami inwestycji.
autor: dr Jakub Pokoj, partner i radca prawny w AVENTUM Kancelarii Prawnej Radców Prawnych i Adwokatów Malik, Pokoj i Partnerzy sp.p.