Reklama

Liczenie minimalnego wynagrodzenia - zmiany mogą być groźne dla firm

Ministerstwo Pracy rozważa nowelizację przepisów, tak by do minimalnego wynagrodzenia za pracę nie wliczały się dodatki i premie.
Liczenie minimalnego wynagrodzenia - zmiany mogą być groźne dla firm

Foto: 123RF

Dziś w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej przedstawiciele związków zawodowych i pracodawców będą mogli przedstawić swoje stanowiska w sprawie proponowanych zmian.

– Z tego, co wiemy, chodzi o zmianę wykazu składników wynagrodzenia, które mogą być wliczane do limitu minimalnej pensji – mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ. – Wiele firm bowiem ustala wynagrodzenia zasadnicze pracowników na poziomie dużo poniżej minimalnego, a później uzupełnia pensję dodatkami za wysługę lat czy premiami.

Najlepiej to ilustruje przykład pracujących w nocy.

– Zgodnie z przepisami przysługuje im specjalny dodatek z tego tytułu, ale pracodawca może tak skonstruować ich wynagrodzenie, że będą dostawali tyle samo co pracujący wyłącznie w dzień. Powoduje to, że takie regulacje są po prostu nieuczciwe – ocenia Radzikowski. – Taki dodatek jest po coś, powinien powiększać wynagrodzenie pracownika.

Przedstawiciele pracodawców inaczej podchodzą do tego problemu. Wychodzą z założenia, że skoro obecnie obowiązujące przepisy dają taką możliwość, to dlaczego nie mają z niej skorzystać.

Reklama
Reklama

– Będziemy prezentowali krytyczne stanowisko – zdradza Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP. – Majstrowanie przy tych przepisach bez sprawdzenia, jakie to będzie miało przełożenie na praktykę, jest bowiem bardzo niebezpieczne.

Zdaniem Polkowskiego konsekwencje takiej zmiany dla firm mogą być opłakane. W regulaminach wynagradzania funkcjonujących od lat w wielu przedsiębiorstwach na sztywno są bowiem wpisane uprawnienia poszczególnych pracowników do różnego rodzaju dodatków. Wyrzucenie ich z listy składników wliczanych do minimalnego wynagrodzenia za pracę spowoduje, że pracodawcy z dnia na dzień musieliby podnieść wynagrodzenia dość dużej grupy zatrudnionych.

Szacuje się, że obecnie takie wynagrodzenie może otrzymywać nawet pół miliona osób.

– Kalendarz polityczny pokazuje wyraźnie, że praktycznie nie ma szans na przeprowadzenie zmian w tym zakresie przed wyborami parlamentarnymi – uspokaja Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan.

– Niemniej sprawa wliczania poszczególnych składników do wynagrodzenia minimalnego jest bardzo ważna dla firm – dodaje. Wielu z nich nie byłoby stać na podniesienie wynagrodzeń pracowników o kilka czy kilkanaście procent. – Na pewno nie jest to operacja, którą można by przeprowadzić z dnia na dzień. W grę wchodzi przecież zmiana regulaminów wynagrodzeń, układów zbiorowych itp. – podkreśla.

Taka operacja może być jednak bardzo utrudniona. Zgodnie z przepisami pracodawca nie ma bowiem możliwości zmiany regulaminu wynagradzania, jeśli działające w firmie związki zawodowe nie wyrażą na to zgody.

Reklama
Reklama

Dlatego też Konfederacja Lewiatan zaskarżyła już te przepisy do Trybunału Konstytucyjnego.

Płace
Równość płac. Jak związki zawodowe oceniają reformę wynagrodzeń?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Płace
Rząd pracuje nad nową ustawą. Firmy obawiają się zalewu bezpodstawnych oskarżeń
Płace
Przepisy o równości płac nie takie proste do wdrożenia. Biznes z wieloma uwagami
Płace
Firmy liczą na pomoc rządu przy likwidacji luki płacowej
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama