Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 2 października 2012 r. (II PK 60/12).
Tym wyrokiem SN uchylił orzeczenie sądu okręgowego z 2 września 2011 r. oddalające powództwo podwładnego o przywrócenie do pracy. Sąd okręgowy podzielił ustalenia sądu rejonowego, ale nie zgodził się z ich oceną prawną. Według sądu drugiej instancji wskazane w oświadczeniu pracodawcy przyczyny wypowiedzenia były niedoskonałe. Jednak zdaniem tego sądu nie na tyle poważne, aby były niejasne dla pracownika oraz sądu orzekającego. Przyczyna sprowadzała się do utraty zaufania pracodawcy do pracownika, który piastował kierownicze stanowisko. Pozwala to stosować wobec niego surowsze kryteria oceny. Według SO zachowania pracownika można było uznać za zawinione, obiektywnie nieprawidłowe, a nawet niedopuszczalne w świetle ustalonych a niespornych okoliczności sprawy, a w konsekwencji prowadziły one do utraty zaufania pracodawcy. SO w dużej mierze oparł się na materiale dowodowym, który wykraczał poza przyczynę podaną w pisemnym oświadczeniu szefa o rozwiązaniu stosunku pracy.
Od tego wyroku powód wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie prawa materialnego (art. 45 § 1 k.p.) Polegało to na błędnej wykładni prowadzącej do przyjęcia, że uzasadnione było rozwiązanie angażu, choć nie istniały przyczyny wskazane w wypowiedzeniu (art. 30 § 4 k.p.). Istotne dla rozstrzygnięcia i uzasadniające wymówienie przyjęto okoliczności inne, niż wynikały z pisemnego uzasadnienia szefa.
Komentarz eksperta
Grzegorz Trejgel,
radca prawny w Kancelarii Prawa Pracy „Wojewódka i Wspólnicy" Sp.k.