Sięganie przez szefa po inne niż wymienione formy dyscyplinowania niesubordynowanych podwładnych to wykroczenie przeciwko prawom pracowniczym i jest zagrożone grzywną od 1000 zł do 30 000 zł. Ponadto kary nie wolno wymierzyć po dwóch tygodniach od dnia, kiedy pracodawca dowiedział się o naruszeniu porządku i dyscypliny, ani po trzech miesiącach od tego uchybienia.
Przed nałożeniem kary porządkowej szef musi wysłuchać pracownika, chyba że ten zrezygnował ze stworzonej mu możliwości ustnego złożenia wyjaśnień lub wybrał pisemną formę ich wyrażenia (wyrok Sądu Najwyższego z 16 czerwca 1999 r., I PKN 114/99). Jeśli podwładnego nie można wysłuchać z powodu jego nieobecności, bieg dwutygodniowego okresu nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się w pracy.
O udzieleniu kary kodeksowej zakład powinien powiadomić zatrudnionego w formie pisemnej. W ciągu siedmiu dni od tej informacji pracownik może wnieść sprzeciw. O jego uwzględnieniu lub odrzuceniu decyduje pracodawca, po uprzednim rozpatrzeniu stanowiska reprezentującej ukaraną osobę zakładowej organizacji związkowej (gdy taka działa w firmie).
Jeśli szef nie odrzuci sprzeciwu w ciągu 14 dni od wniesienia, traktuje się to na równi z jego uwzględnieniem. Pracownik, którego sprzeciw zakład odrzucił, ma prawo w ciągu 14 dni od zawiadomienia o tym wystąpić do sądu pracy o uchylenie zastosowanej kary.
Ważne!
Za jedno przewinienie wolno nałożyć tylko jedną karę. Niedopuszczalne jest stosowanie kilku sankcji porządkowych jednocześnie za to samo naruszenie.