Trzeba to zapisać
Ryczałt za godziny nadliczbowe stanowi składnik wynagrodzenia. Dlatego zasady i warunki jego przyznawania i ustalania muszą zostać podane w układzie zbiorowym albo w regulaminie wynagradzania (w przypadku pracodawców zatrudniających co najmniej 20 pracowników, nieobjętych układem zbiorowym pracy). Przy braku obowiązku ustalania regulaminu wynagradzania taki zapis musi znaleźć się w umowie o pracę.
Niezależnie od tego, gdzie zostaną uregulowane zasady ryczałtowego rozliczania nadgodzin, informacja o tym składniku wynagrodzenia musi się znaleźć w umowach o pracę podwładnych, których dotyczy to rozliczenie (art. 29 § 3 k.p.).
Konieczne jest ponadto odwołanie się do odpowiednich przepisów regulaminu wynagradzania (układu zbiorowego pracy) regulujących sposób jego ustalania. Obniżenie lub podwyższenie ryczałtu będzie zatem wymagało każdorazowo modyfikacji przepisów płacowych i zmian umów o pracę wprowadzanych w wyniku porozumienia stron lub wypowiedzenia zmieniającego.
Forma dowolna
Przepisy kodeksu pracy nie precyzują formy ryczałtu za godziny nadliczbowe. Może mieć on zatem różną formę i nazwę. Zatem nie ma także przeszkód, by nadać mu także formę premii uznaniowej, jeśli spełnia wymóg dotyczący wysokości takiej premii.
Nie może więc odbiegać na niekorzyść pracownika od wysokości wynagrodzenia i dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych ustalonego w myśl obowiązujących przepisów, a ponadto musi być wyraźnie uzgodniony między stronami. Potwierdził to SN w wyrokach z 17 czerwca 2008 (I PK 307/07) i z 18 lipca 2006 (I PK 40/06).
Dla określenia, czy dane świadczenie jest ryczałtem, o którym mowa w art. 151
1
§ 4 k.p., nie jest więc istotne, jak strony go nazwały. Ważne, by z treści ich oświadczeń woli wynikało, że zostało przyznane w celu rekompensowania pracy w godzinach nadliczbowych.
Zgodny zamiar stron stosunku pracy musi obejmować nie tylko wypłacanie określonej kwoty pieniężnej, ale również tytuł, z którego ona przysługuje, skoro wysokość ryczałtu powinna odpowiadać przewidywanemu wymiarowi pracy w godzinach nadliczbowych.
Choć rekompensata za pracę w godzinach nadliczbowych może mieć różną formę i nazwę, to zdaniem SN brak jest podstaw do przyjęcia, że można je nazwać dietą, gdy pracodawca nie przewidywał, że zakres zadań pracownika poza zakładem pracy będzie wymagał pracy ponadnormatywnej.
Warunkiem uznania, że wypłacane pracownikowi świadczenie ma charakter ryczałtu, jest bowiem co najmniej świadomość pracodawcy, że pracownik świadczy pracę w godzinach nadliczbowych z jednoczesną, choćby dorozumianą, akceptacją jej wykonywania (uzasadnienie wyroku SN z 3 grudnia 2010, I PK 116/10).
W limicie też wolne
Pracodawca, ustalając wyższą liczbę godzin nadliczbowych niż 150, powinien uwzględnić to, że pracownikom przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze 20 lub 26 dni. Wynika z tego, że maksymalny roczny limit nadgodzin może być określony w wysokości:
- 384 godzin przy prawie do 20 dni urlopu wypoczynkowego,
- 376 godzin, gdy podwładny ma 26 dni urlopu. Tak wynika ze stanowiska Departamentu Prawa Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z 13 listopada 2008 (DPR-III-079-612/TW/08), publikowanym w „Rzeczpospolitej”.
Zobacz więcej w serwisie:
Dobra Firma
»
Kadry i płace
»
Wynagrodzenia
»
Wynagrodzenie za nadgodziny