[b]14 grudnia 2010 r. pracownik zaczął pracować na cały etat. 24 i 31 grudnia wziął przymusowy urlop w naszej firmie. Przy wyliczaniu pensji za ten miesiąc program wyliczył wynagrodzenie urlopowe, nie uwzględniając średniej z trzech miesięcy. Jak powinno być dobrze?[/b]
Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć do art. 172 [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/1995_99/DU1998Nr%2021poz%20%2094.asp ]kodeksu pracy[/link] i [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Rozporzadzenia/1997/DU1997Nr%20%202poz%20%2014.asp]rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (DzU nr 2, poz. 14 ze zm.)[/link].
Pierwszy z przepisów stanowi, że za czas urlopu pracownikowi przysługuje wynagrodzenie, jakie by otrzymał, gdyby w tym czasie pracował.
Zmienne składniki wynagrodzenia mogą być obliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia z okresu trzech miesięcy poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu, a przy dużych wahaniach ich wysokości z maksymalnie 12 miesięcy.
Z kolei § 11 ust. 2 rozporządzenia przewiduje, że jeżeli pracownik przed rozpoczęciem urlopu wypoczynkowego otrzymał wynagrodzenie zmienne za okres krótszy niż trzy miesiące, podstawą wymiaru wynagrodzenia urlopowego jest wynagrodzenie wypłacone pracownikowi za okres faktycznie przepracowany. Pensję za czas wypoczynku oblicza się zgodnie z § 9 tego rozporządzenia, tj.