– Handlowiec ma 1 tys. zł brutto pensji zasadniczej. Oprócz tego otrzymuje prowizję, która jest wypłacana w ciągu 14 dni od dnia, kiedy klient zapłaci za usługę. Od niej naliczana jest prowizja ok. 5 – 6 tys. zł. Jednak przy tak określonym terminie wypłaty zdarza się, że handlowiec nie dostaje prowizji co miesiąc. Są takie miesiące, w których otrzymuje tylko płacę podstawową, a w kolejnym miesiącu skumulowaną prowizję 10 – 15 tys. zł.
Czy w miesiącach wypłaty tylko pensji zasadniczej powinniśmy mu wyrównać wysokość wynagrodzenia do ustawowego minimum? Co zrobić z wyrównaniem, jeśli handlowiec korzysta w takim miesiącu z urlopu wypoczynkowego i zwolnienia lekarskiego?
– pyta czytelniczka DOBREJ FIRMY.
Gdy pracodawca określa, czy pracownik jest opłacany co najmniej na poziomie minimalnym, bierze pod uwagę wszystkie składniki wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, które zostały zaliczone do wynagrodzeń osobowych przez Główny Urząd Statystyczny. Tak pozwala mu postępować art. 6 ust. 4 ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (DzU nr 200, poz. 1679 ze zm.). Wystarczy zatem, jeśli sprawdzi listę składników i świadczeń, znajdującą się pod adresem www.stat.gov.pl, zakładka Formularze, Wzory formularzy GUS na rok 2008, Formularze Z-06, Z-03, załącznik do objaśnień do sprawozdawczości z zatrudnienia i wynagrodzeń.
Czytelniczka powinna zatem uwzględnić wynagrodzenie zasadnicze i prowizję handlowca, co jednoznacznie prowadzi do wniosku, że zarabia on więcej niż minimum ustawowe. Ale tylko w miesiącach, kiedy wypłacana jest prowizja. W pozostałych – ze względu na terminy regulowania prowizji – zarabia mniej, a to jest równoznaczne z koniecznością wyrównywania mu przez pracodawcę pensji do poziomu minimalnego (por. art. 7 ust. 1 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę). W tym roku minimum ustawowe wynosi 1126 zł dla zatrudnionych na pełnym etacie.