Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 21 października 2013 r. (II PK 19/13).
Stan faktyczny
Z powodu braku środków finansowych pracodawca zaprzestał prowadzenia działalności oraz wypłacania pracownikowi wynagrodzenia za pracę od sierpnia 2008 r. W marcu 2009 r. rozwiązał z nim umowę o pracę. Po bezskutecznej egzekucji prowadzonej wobec zakładu pracy pracownik wystąpił o zapłatę wynagrodzenia z FGŚP za osiem miesięcy (tj. od sierpnia 2008 r. do marca 2009 r.).
Rozstrzygnięcie
Sąd rejonowy zasądził na rzecz pracownika wynagrodzenie za trzy miesiące poprzedzające rozwiązanie umowy o pracę, tj. od grudnia 2008 r. do lutego 2009 r., w wysokości przeciętnej płacy za każdy miesiąc. W pozostałym zakresie oddalił powództwo. Pracownik wniósł apelację. Sąd okręgowy podtrzymał wyrok. Sprawa trafiła do SN.
SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. SN zarzucił sądom obu instancji nieprawidłowe przyjęcie, że pracownikowi przysługiwało z FGŚP wynagrodzenie za trzy miesiące poprzedzające rozwiązanie umowy o pracę.
Sławomir Paruch, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy
Celem przepisów ustawy z 13 lipca 2006 r. o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy (dalej ustawa) oraz funkcjonowania FGŚP jest zabezpieczenie pracownika na wypadek niewypłacalności pracodawcy ?i zaspokojenie wierzytelności, których pracownik został pozbawiony na skutek niewypłacalności zakładu pracy. ?Jednak nie wszystkie wierzytelności mogą zostać zaspokojone ?z tego funduszu z uwagi na jego ograniczone środki. Zakres ?tych roszczeń jest ograniczony: