[b]– Czy kodeks pracy pozwala wypłacić ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, jeśli nie doszło do rozwiązania umowy o pracę? Czy jest to dopuszczalne u dyrektora zakładu lub jego zastępcy? Jeśli tak, to kiedy? [/b]
Zasadniczo jest to świadczenie jednorazowe, wypłacane w momencie rozstania z pracownikiem. [b]Pracodawca reguluje ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy, gdy pracownik nie wykorzysta przysługujących mu w całości lub w części wakacji z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy. Tylko w takiej sytuacji należy się on zatrudnionemu[/b], i to bez względu na funkcję, jaką sprawuje pracownik. Tak stanowi art. 171 k.p.
[srodtytul]W ostatnim dniu pracy[/srodtytul]
Zatem pracownik nabywa prawo do tego świadczenia dopiero przy ustaniu stosunku pracy. Co do zasady konieczne jest więc do tego rozwiązanie umowy lub jej wygaśnięcie. Pracodawca powinien wypłacić ekwiwalent w ostatnim dniu zatrudnienia. W wyroku z 29 marca 2001 r. Sąd Najwyższy uznał, że z dniem rozwiązania stosunku pracy prawo podwładnego do urlopu wypoczynkowego przekształca się w prawo do ekwiwalentu [b](I PKN 336/00)[/b].
Nie ma tutaj znaczenia, czy chodzi o urlop bieżący, czy zaległy, ale nieprzedawniony. Żadne przyczyny, w tym nawet zwolnienie dyscyplinarne, nie zwalniają pracodawcy z obowiązku wypłaty ekwiwalentu. Ma on odpowiadać urlopowi proporcjonalnemu obliczonemu odpowiednio do okresu przepracowanego w tej firmie.