Ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop wypoczynkowy należy się pracownikowi, gdy nie może on wykorzystać go w naturze. Tu jednak uwaga. Możliwość zapłaty ekwiwalentu ograniczona została do przypadków wskazanych w art. 171 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A10CFBA2B8E74CC931223F38A8E825C5?id=76037]kodeksu pracy[/link] (k.p.). Zgodnie z tym przepisem ekwiwalent należy się za urlop niewykorzystany z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy. Jest to zamknięty katalog. A to oznacza, że poza wskazaną wyżej sytuacją pracownik nie może się umówić z pracodawcą, że zamiast urlopu w naturze otrzyma ekwiwalent pieniężny.
Wyjątek, jaki przewiduje kodeks w tym zakresie, to sytuacja, w której pracodawca i pracownik po wygaśnięciu lub rozwiązaniu dotychczasowego stosunku pracy postanawiają nawiązać kolejny. Firma nie ma wówczas obowiązku wypłaty ekwiwalentu, strony mogą bowiem postanowić, że pracownik wykorzysta urlop w trakcie kolejnego stosunku pracy.
[srodtytul]Gdy wygasa umowa[/srodtytul]
Pracownik nabywa prawo do ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop w dacie rozwiązania stosunku pracy. Tak orzekł[b] Sąd Najwyższy w wyroku 15 października 1976 roku (I PRN 71/76 )[/b]. Wysokość ekwiwalentu oblicza się zatem na podstawie wynagrodzenia z okresu bezpośrednio poprzedzającego miesiąc, w którym nastąpiło rozwiązanie stosunku pracy. Tak jest, nawet gdy ekwiwalent przysługiwał pracownikowi za urlopy należne za poprzednie lata pracy. Pracodawca powinien wypłacić ekwiwalent w ostatnim dniu zatrudnienia (w dacie wygaśnięcia stosunku pracy pracownik nabywa prawo do ekwiwalentu). Przy jego obliczaniu bierzemy pod uwagę aktualne wynagrodzenie (a nie wynagrodzenie należne pracownikowi w okresach, w których pracownik nie wykorzystał urlopu).
[srodtytul]Potrącenie ZUS [/srodtytul]