Pracownicy i emeryci z KGHM Polska Miedź mają prawo do 2-2,5 tony węgla rocznie. Spółka nie przekazuje im węgla w naturze, tylko wypłaca ekwiwalent za należny deputat.
- Od ponad roku próbujemy to ograniczyć, zwłaszcza że ciągle rośnie liczba osób do niego uprawnionych, a co za tym idzie, również koszty realizacji tego świadczenia -mówi Wacław Szetelnicki, dyrektor Departamentu Public Relations KGHM.
Obecnie prawo do deputatu ma około 36 tys. obecnych i byłych pracowników spółki.
Prawo do tego świadczenia jest zagwarantowane w zakładowym układzie zbiorowym, którego zmiana nie jest możliwa bez zgody związków zawodowych. Zarząd spółki ma pomysł na rozwiązanie tej sprawy. Proponuje, aby obecni zatrudnieni w firmie zachowali prawo do deputatu, a gdy osiągną wiek emerytalny, firma wykupi od nich ten przywilej za jego dziesięcioletnią równowartość.
-To nie jest atrakcyjna oferta. Naszym zdaniem KGHM mógłby wykupić prawo do deputatu, pod warunkiem jednak że zapłaci jego równowartość za lata, które dzielą pracownika odchodzącego na emeryturę od wieku, jakiego dożywają przeciętnie Polacy -uważa Mieczysław Grzybowski, lider Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w Polkowicach.