Reklama

Nieodpłatne świadczenia - kiedy nie ma przychodu

Rozmowa | Aleksandra Kasińska, doradca podatkowy i radca prawny w kancelarii FL Tax
Aleksandra Kasińska

Aleksandra Kasińska

Foto: materiały prasowe

Rz: Nieodpłatne świadczenia to worek bez dna. Fiskus znajduje w nim różne rzeczy. Czy faktycznie firma, która dostaje coś za darmo, musi rozpoznać przychód i odprowadzić od niego podatek?

Aleksandra Kasińska: Generalnie tak. Urzędy skarbowe i sądy bardzo szeroko definiują bowiem pojęcie nieodpłatnych świadczeń. Uważają, że są to wszystkie zdarzenia prawne i gospodarcze, których skutkiem jest niezwiązane z kosztami lub inną formą ekwiwalentu przysporzenie majątkowe, mające konkretny wymiar finansowy. Pod pojęciem tym należy rozumieć każde działanie lub zaniechanie, którego następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu. Wykazanie przychodu z nieodpłatnych świadczeń nakazuje zarówno ustawa o PIT, jak i CIT. Najczęściej oblicza się go na podstawie cen rynkowych stosowanych przy świadczeniu podobnych usług lub udostępnianiu rzeczy tego samego rodzaju. Trzeba przy tym uwzględnić ich stan, stopień zużycia oraz miejsce i czas udostępnienia.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama