Urzędów nie zadowala ogólne określenie grupy produktów. Twierdzą, że nie pozwala to na jednoznaczną identyfikację towarów (chyba że wszystkie są w jednej cenie). Takie wnioski wynikają z interpretacji Izby Skarbowej w Łodzi (IPTPP4/443-242/ 13-4/BM).
O jej wydanie wystąpił sprzedawca butów. Asortyment ma różnorodny, dlatego w kasie swojego sklepu wprowadził bardziej ogólne nazwy: obuwie damskie, męskie, dziecięce (letnie, zimowe, jesienne, sportowe). Uważa, że to prawidłowe postępowanie, ponieważ obowiązek podawania na paragonie producentów, fasonów, kolorów, rozmiarów lub innych określeń byłby skrajną nadinterpretacją przepisów.
Łódzka Izba Skarbowa wymaga jednak szczegółowych informacji. Powołała się na rozporządzenie ministra finansów z 14 marca 2013 r. w sprawie kas rejestrujących (DzU z 15 marca 2013 r., poz. 363). Wynika z niego, że paragon powinien zawierać nazwę towaru pozwalającą na jednoznaczną identyfikację.
Jest to konieczne do przyporządkowania mu odpowiedniej stawki podatku. Dlatego nazwa nie może być bardzo ogólna i oznaczać tylko określonej grupy asortymentowej.
Zdaniem fiskusa towary można podzielić ogólnie tylko wtedy, gdy wszystkie produkty z danej grupy są w jednakowej cenie. Jeżeli więc wszystkie wyroby z rodzaju obuwie damskie, męskie, dziecięce (letnie, zimowe, jesienne, sportowe) są w takiej samej cenie, nazwa grupowa daje możliwość ich identyfikacji.