Zasada jest taka, że pisma doręcza się stronie. Ale nie wtedy gdy reprezentuje ją pełnomocnik lub przedstawiciel. Wtedy to on powinien otrzymać pismo. Nawet wtedy, gdy podatnik ustanowi kilku pełnomocników, fiskus nie wyśle pisma do podatnika (oczywiście ze skutkiem doręczenia, może je bowiem wysłać do strony dodatkowo). Otrzyma je pełnomocnik. Który?
Przepisy mówią, że w takim wypadku strona powinna wyznaczyć jednego z nich jako właściwego do doręczeń. Gdy tego nie zrobi, fiskus i tak sobie poradzi. Doręczy pismo jednemu z nich – dowolnie wybranemu (art. 145 § 3 ordynacji podatkowej).
Jeśli jednak strona ustanowiła kilku pełnomocników w konkretnym postępowaniu podatkowym, wskazując jednocześnie jednego z nich jako wyłącznie uprawnionego do odbioru wszelkich pism procesowych, to doręczenie decyzji jedynie pełnomocnikowi nieupoważnionemu przez stronę do odbioru przesyłek (z jednoczesnym pominięciem pełnomocnika uprawnionego) jest istotnym naruszeniem obowiązku procesowego nałożonego na organ podatkowy.
Przypomniał o tym WSA w Poznaniu w wyroku z 7 kwietnia 2011 r. (III SA/Po 72/11). Podkreślił przy tym, że „skoro strona ustanowiła w danej sprawie kilku pełnomocników, ale jednego z nich wskazała jako podmiot właściwy do dokonywania doręczeń, to organ administracji winien respektować wolę strony w tym zakresie”.
Jak ma się zachować fiskus, gdy w sprawie stroną są małżonkowie? Z art. 133 § 3 op wynika uprawnienie, a nie obowiązek procesowego działania każdego z małżonków w imieniu obojga. Przepis nie wprowadza nakazu ustanawiania „wspólnego” pełnomocnika dla obojga małżonków lub zakaz ustanawiania odrębnych pełnomocników przez każdego z nich.