Powołane interpretacje niewiele jednak pomagają podatnikom. W praktyce okazuje się bowiem, że to samo zdarzenie gospodarcze jest albo nie jest uznawane za transakcję. Najlepszym tego przykładem jest aport. Z powołanego już wcześniej pisma ministra finansów z 21 lutego 2001 r. wynika, że wniesienie aportu rzeczowego przez podmiot powiązany może znaleźć się w sferze zainteresowania organów podatkowych. W piśmie tym znajduje się bezpośrednie odwołanie do [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=75538]rozporządzenia ministra finansów z 10 października 1997 r. w sprawie sposobu i trybu określania dochodu podatników w drodze oszacowania cen w transakcjach dokonywanych przez tych podatników (DzU nr 128, poz. 833 ze zm.)[/link]. Na podstawie § 2 ust. 2 rozporządzenia uznano, że transakcją jest także wniesienie wkładu niepieniężnego do spółki. W piśmie stwierdza się także, że na podstawie wykładni systemowej pojęcie „transakcja” obejmuje wszelkiego rodzaju czynności prawne powodujące przeniesienie własności dóbr, w tym także w następstwie wniesienia wkładu niepieniężnego do spółki kapitałowej.
[srodtytul]...ale nie zawsze jest zainteresowany [/srodtytul]
Tak więc z pisma ministra finansów wynika, że organy podatkowe mogą badać, czy ustalenia związane z dokonywanym lub planowanym wniesieniem aportu miały swe odzwierciedlenie w uwarunkowaniach rynkowych.
Jednak niektóre urzędy wcale nie są do tego skłonne. Według Urzędu Skarbowego Łódź-Bałuty ([b]interpretacja z 13 grudnia 2005 r., II/415-25/177/60412/05/MZ[/b]) do wysokości limitu, który decyduje o obowiązku sporządzenia dokumentacji podatkowej, wlicza się sprzedaż środków trwałych, natomiast nie uwzględnia się wartości wniesionego aportu do podmiotu, z którym dokonuje się transakcji. Wniesienie aportu nie jest bowiem transakcją między stronami, tylko jedną z form wniesienia kapitału, a zatem u żadnej ze stron nie powoduje powstania ani należności, ani zobowiązania.
[ramka] [b]Umorzenie musi być uzasadnione[/b]
Czy transakcją jest zwolnienie z długu powiązanego kontrahenta? Organy podatkowe uważają, że warunki umorzenia wierzytelności, w szczególności celowość takiej operacji, oraz to, czy nie jest ona ukierunkowana wyłącznie na zaniżenie dochodu, może być ocenione pod kątem przepisów o cenach transferowych. Umorzenie należności może zostać zakwestionowane wtedy, gdy efektem istniejących między firmami powiązań jest ustalenie bądź narzucenie warunków, w których wyniku podatnik nie wykazuje dochodów albo wykazuje mniejsze niż wtedy, gdyby powiązań nie było. Taka sytuacja może wystąpić w wypadku nieuzasadnionego umarzania wierzytelności ([b]interpretacja Świętokrzyskiego Urzędu Skarbowego z 21 lipca 2006 r., RO/423-45/06[/b]).[/ramka]