We wniosku o interpretację spółka wskazała, że dokonuje dostaw towarów (telefonów komórkowych oraz akcesoriów) do nabywców prowadzących działalność gospodarczą na terytorium Polski. Zawiera z kontrahentami umowy o współpracy, które określają m.in. warunki dostaw oraz terminy rozliczeń i płatności. W związku z dużym wolumenem i powtarzalnością dostaw, spółka zamierza uzgodnić z nabywcami rozliczanie dostaw w następujących po sobie okresach rozliczeniowych. W celu usprawnienia rozliczeń planuje wystawiać jedną, zbiorczą fakturę, dokumentującą wydania towarów na rzecz danego nabywcy. Okresy rozliczeniowe z poszczególnymi kontrahentami ustalane będą indywidualnie i mogą wynosić tydzień, dwa tygodnie bądź miesiąc kalendarzowy lub inne uzgodnione z nabywcami, np. sześć dni.
Jako przykład spółka wskazała, że będzie wystawiać raz w tygodniu fakturę zbiorczą, która będzie obejmować wszystkie towary wysłane do nabywcy w ciągu poprzedniego tygodnia. Jeśli koniec miesiąca przypadnie w środku tygodnia, spółka wystawi fakturę za krótszy okres, tj. od początku tygodnia do końca miesiąca. Podatniczka zapytała czy obowiązek podatkowy z tytułu opisanych dostaw towarów będzie powstawał zgodnie z art. 19a ust. 4 w związku z ust. 3 ustawy o VAT, tj. z upływem okresów rozliczeniowych ustalonych z nabywcami.
Fiskus nie potwierdził tego sposobu rozliczania transakcji. Uznał, że dostawy opisane we wniosku mają charakter jednorazowy. Bo choć są powtarzalne i stałe, to jednak można każdą z nich wyodrębnić jako samodzielną dostawę, która jest określona jednoznacznie co do przedmiotu oraz czasu jej realizacji. W ocenie urzędników, zawarcie umowy, z której wynika zobowiązanie do realizowania stałych dostaw w określonym czasie, nie przesądza o uznaniu sprzedaży za sprzedaż o charakterze ciągłym. Dostaw tych nie można więc uznać za wykonane z upływem każdego okresu, do którego odnoszą się płatności lub rozliczenia. W konsekwencji, obowiązek podatkowy będzie powstawał z chwilą wykonania poszczególnych dostaw towarów.
Spółka zaskarżyła interpretację i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Nie zgodził się, że o ciągłości można mówić tylko w przypadku transakcji, w których nie da się wyróżnić powtarzających się odrębnych czynności, tj. sprzedaż odbywającą się bezustannie, stale, bez przerwy itd. Sąd uznał, że niezdefiniowane pojęcie „usługi o charakterze ciągłym" obejmuje także świadczenia będące wynikiem stałych umów o współpracę, w przypadku których – w związku z ich świadczeniem – ustalono następujące po sobie terminy płatności.
Takiego samego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny. Zauważył, że gdyby za dostawę ciągłą uznawać tylko dostawę nieustającą, to art. 19a ust. 3 ustawy o VAT w tym zakresie byłby martwy. NSA nie miał wątpliwości, że za dostawy o charakterze ciągłym należy uznać ciąg kolejnych, odrębnych dostaw, dokonywanych w dłuższym niż miesiąc okresie, będący wynikiem ustaleń poczynionych pomiędzy kontrahentami czy zawartych pomiędzy nimi umów, w których dostawca zobowiązuje się wobec nabywcy do dostarczania na jego rzecz ściśle określonych towarów, według ustalonego planu.