Jeśli relacje między powiązanymi spółkami są ustalane na takich samych zasadach jak między niezależnymi firmami, fiskus nie zakwestionuje podatkowego rozliczenia. Takie wnioski można wyciągnąć z interpretacji Izby Skarbowej w Katowicach.
Wystąpiła o nią spółka akcyjna działająca w branży transportowej. Zajmuje się przewozem towarów, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Ma zamiar nawiązać współpracę ze spółką komandytową, która będzie świadczyć dla niej usługi kierowania pojazdami oraz wsparcia technicznego w zakresie mechaniki samochodowej. Kontrahent ma wymagane certyfikaty, zezwolenia i licencje, a jego pracownicy odpowiednie kwalifikacje zawodowe.
Spółka akcyjna chce zaliczyć wydatki na zakupione usługi do kosztów uzyskania przychodów. Jest jednak powiązana ze spółką komandytową. Jej akcjonariusze są komandytariuszami, będą także zasiadać w zarządzie komplementariusza spółki komandytowej.
Zdaniem spółki akcyjnej nie powinno to wpłynąć na prawo do rozliczenia wydatków w podatkowych kosztach. Zasady współpracy z kontrahentem zostały bowiem ustalone na warunkach rynkowych. Nie różnią się od takich, jakie ustaliłyby między sobą podmioty niezależne.
Spółka akcyjna podkreśla też, że zakupione usługi są niezbędne do wykonywania transportu drogowego. Dlatego wydatki mają związek z przychodem z działalności gospodarczej. Żaden przepis nie zabrania też zaliczania ich do podatkowych kosztów.