Firma, która wystąpiła z wnioskiem o tzw. pomoc de minimis, nie mogła być w złej sytuacji finansowej. Pomoc może przynieść krótkotrwałą ulgę, by firma złapała oddech. Nie może natomiast przyjmować formy sztucznego podtrzymywania jej przy życiu.
Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 sierpnia 2016 r.
Sprawa dotyczy odmowy rozłożenia na raty zaległego VAT. Spółka z branży budowlanej zwróciła się z takim wnioskiem do urzędu skarbowego, bo miała problemy z płynnością finansową.
Zatrudnia ponad 20 pracowników, a warunkiem naprawy jej sytuacji finansowej jest zrestrukturyzowanie zadłużenia w taki sposób, aby mogła finansować na bieżąco działalność i spłacać długi. W interesie Skarbu Państwa leży – jak argumentowały władze spółki – by odzyskała ona równowagę finansową.
Urząd wezwał do wyjaśnień, czy spółka ubiega się o udzielenie tzw. pomocy de minimis.