Pies chroni dokumenty i sprzęt, informuje mnie też o tym, że przyjechał kurier albo klient. Tak argumentował przedsiębiorca, który chciał rozliczyć wydatki na czworonoga w kosztach swojej firmy. Fiskusa to nie przekonało, zasugerował, że pies nie nadaje się do ochrony, bo jest mieszańcem, a nie psem bojowym i nie przeszedł specjalistycznego szkolenia.
Z wnioskiem o interpretację wystąpił właściciel agencji reklamowej. Zajmuje się głównie projektowaniem, konfekcjonowaniem i dostarczaniem różnych promocyjnych gadżetów. Działalność prowadzi w domu. Pilnuje go pies. Jest to mieszaniec, waży około 30 kg.