Ciekawym aspektem przy ustalaniu dochodu jest zagadnienie dotyczące rozliczania strat podatkowych wygenerowanych przez podmioty uczestniczące w połączeniu. Zjawisko to może stać się w niektórych sytuacjach przeważającym motywem, który jest bodźcem spółki do wejścia przykładowo w inkorporację czy też fuzję. Przepisy, od których należałoby wyjść, opisując tę kwestię, zawiera ordynacja podatkowa.
Chodzi o regulacje, zgodnie z którymi przy połączeniu zastosowanie ma generalna zasada tak zwanej sukcesji podatkowej. Polega ona na wstąpieniu osoby prawnej zawiązanej (powstałej) w wyniku łączenia się osób prawnych, osobowych spółek handlowych, osobowych i kapitałowych spółek handlowych we wszelkie przewidziane w przepisach prawa i obowiązki każdej z łączących się osób lub spółek.
Przepis ten ma także zastosowanie do osoby prawnej łączącej się przez przejęcie innej osoby prawnej (osób prawnych), osobowej spółki handlowej (osobowych spółek handlowych).
Rola następcy
Można by zatem przyjąć, że prawo do rozliczenia strat spółek biorących udział w połączeniu, co do zasady, nabywa podmiot wstępujący w prawa i obowiązki z dniem połączenia – tzw. następca prawny. Niestety, od tej nadrzędnej reguły istnieje pewien wyjątek określony w art. 7 ust. 3 pkt 4 ustawy o CIT. Zgodnie z literalnym brzmieniem tego przepisu, do ustalenia dochodu będącego podstawą opodatkowania CIT nie uwzględnia się strat przedsiębiorców łączonych, czyli spółek przejmowanych oraz spółek łączących się poprzez zawiązanie nowej spółki.
Ograniczenie to powoduje, że w trybie połączenia spółek przez przejęcie strata wygenerowana w jednym z podmiotów będącym uczestnikiem połączenia będzie mogła być rozliczona tylko i wyłącznie przez spółkę przejmującą. Natomiast straty spółek przejmowanych, wraz z momentem wykreślenia ich z rejestru, tracą moc prawną rozliczenia z przyszłym osiągniętym dochodem uzyskanym w spółce przejmującej.