Wydawało się, że po uchwale siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego spółki, które finansują wypłatę dywidendy kredytem, nie mają szans na zaliczenie odsetek do kosztów. Fiskus nie może jednak spokojnie świętować wygranej. NSA zmienił zdanie.
Jest związek z działalnością
Spór o rozliczenie wydatków związanych z finansowaniem dywidendy trwa od lat, choć sprawa wydaje się prosta. Kodeks spółek handlowych mówi bowiem wyraźnie: wspólnicy mają prawo do udziału w zysku wykazanym w sprawozdaniu finansowym. Nie powinno więc być wątpliwości, że przekazanie dywidendy udziałowcom jest czynnością związaną z funkcjonowaniem spółki.
– O tym, w jaki sposób ją sfinansować, decyduje spółka – mówi Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner w kancelarii Grant Thornton. – Trudno od niej wymagać, aby przetrzymywała pieniądze aż do wypłaty, skoro ma inne, bieżące potrzeby i może się posiłkować kredytem. Jest to normalne działanie firmy i wydatki z nim związane (prowizje, odsetki) powinny być kosztami podatkowymi.
Fiskus kwestionuje
Urzędy skarbowe konsekwentnie jednak nie zgadzają się na odliczenie, argumentując, że wypłata zysku nie powoduje powstania przychodu w spółce. Często przegrywały przed sądami, ich upór został jednak nagrodzony.
NSA w grudniowej uchwale (sygn. II FPS 2/11) przyznał, że odsetki od pieniędzy pożyczonych przez spółkę z banku na dywidendę nie są dla niej kosztem uzyskania przychodu.