Jedna z posłanek zwróciła uwagę, że wchodząca w życie ustawa akcyzowa, która wprowadza podatek na wyroby węglowe, nie zawiera żadnych przepisów przejściowych. Zapytała, czy w związku z tym przedsiębiorstwa, zakłady komunalne, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, które mają zapasy węgla, będą musiały zarejestrować się w urzędzie celnym i płacić daninę. Jej zdaniem przepisy te są wewnętrznie sprzeczne i niespójne, co spowoduje ogromne zamieszanie na rynku.
Ministerstwo Finansów zaprzeczyło tym zarzutom, zaznaczając, że nie potrzeba zmiany przepisów (odpowiedź na interpelację poselską nr 79). Przypomniało też, że 1 stycznia 2012 r. wygasa okres przejściowy i zgodnie z prawem UE Polska musi nałożyć akcyzę na wyroby przeznaczone do celów opałowych, jak węgiel kamienny i brunatny oraz koks.
Zgodnie z odpowiedzią wyroby węglowe zostaną opodatkowane na ostatnim etapie obrotu, czyli w momencie sprzedaży temu, kto je zużyje i nie korzysta z żadnego zwolnienia ze względu na ich przeznaczenie.
Wydobycie bez daniny
Według resortu wprowadzenie przepisów przejściowych dotyczących zapasów zgromadzonych przed 2 stycznia 2012 r. nie było konieczne, ponieważ ani wydobycie, ani produkcja, ani też posiadanie wyrobów węglowych nie jest przedmiotem opodatkowania akcyzą.
MF zaznaczyło, że sam fakt posiadania po 1 stycznia 2012 r. rezerw wyrobów węglowych nie spowoduje powstania obowiązku podatkowego. W tej sytuacji nie można było wprowadzić przepisu, który zobowiązywałby podmioty mające zapasy, by dokonały tzw. spisu z natury. Oznaczałoby bowiem w praktyce nakładanie obowiązków podatkowych na podmioty niebędące podatnikami.