Nie każda decyzja biznesowa musi być trafiona i opłacalna. Gdy po otrzymaniu zamówionych wcześniej analiz i ekspertyz firma dochodzi do wniosku, że nie warto wykładać pieniędzy na dane przedsięwzięcie, z inwestycji rezygnuje. Podobnie gdy nie otrzyma np. wymaganych zgodnie z prawem zezwoleń.
Przy czym decyzja o rezygnacji nie zawsze jest podejmowana w początkowej fazie, na etapie np. wstępnych czynności związanych z planowaną budową, a często już po zrealizowaniu znacznej części przedsięwzięcia (czyli już po rozpoczęciu budowy i poczynieniu konkretnych nakładów). Pojawia się wtedy problem z rozliczeniem poniesionych wydatków.
Do końca 2008 roku przepisy nie pozwalały na wrzucanie w koszty podatkowe zaniechanych inwestycji. Możliwość taka pojawiła się dopiero od 1 stycznia 2009. Ustawodawca pozwolił rozliczyć w kosztach podatkowych koszty inwestycji, która nie została przez podatnika dokończona.
Nie żąda przy tym spełnienia dodatkowych warunków, np. zaniechania z określonych powodów.
Potrącamy w odpowiednim czasie