Z powyższego wynika, że w transakcjach zbycia przedsiębiorstwa jest ryzyko popełnienia błędu co do przedmiotu transakcji. Zbycie przedsiębiorstwa może bowiem obiektywnie być zbyciem jedynie zespołu składników majątkowych. Jednak zbycie zespołu składników majątkowych może być zbyciem przedsiębiorstwa. W zależności od tego, jak strony w umowie określą przedmiot zbycia, bezpośrednim skutkiem podatkowym tej decyzji będzie opodatkowanie transakcji PCC bądź VAT.
Z całą mocą należy jednak w tym miejscu podkreślić, że to, w jaki sposób strony transakcji określą przedmiot umowy, nie będzie miało żadnego znaczenia dla oceny skutków podatkowych. W szczególności żadna ze stron, ale także organ podatkowy nie może powoływać się na okoliczność, że doszło do transakcji zbycia przedsiębiorstwa, ponieważ strony tak zapisały w umowie sprzedaży.
Okoliczność ta jest bez znaczenia. Utarło się powiedzenie, że papier jest cierpliwy i przyjmie wszystko. Podobnie wszystko można zapisać w umowie. Wola stron nie może jednak w tym wypadku kreować istnienia bądź nie przedsiębiorstwa. Potwierdzeniem tego jest [b]wyrok Sądu Najwyższego z 17 października 2000 r. (I CKN 850/98)[/b], który orzekł, że „dla oceny, czy doszło do nabycia przedsiębiorstwa, nie jest miarodajne dosłowne brzmienie umowy, w tym również nazwanie przez strony jej przedmiotu”.
Natomiast to, co jest ważne i wymaga badania, to obiektywna strona transakcji. Tylko dogłębne poznanie, jakie składniki materialne i niematerialne składały się na domniemane przedsiębiorstwo, jakie funkcje mogły wypełniać i czy nadawały się do prowadzenia działalności gospodarczej, może w rezultacie przybliżyć nas do odpowiedzi na pytanie, czy daną transakcję prawidłowo podciągnięto pod definicję zbycia przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55[sup]1[/sup] k.c.
[srodtytul]Wartość też nie ma znaczenia[/srodtytul]
Warto także wskazać, że przy ocenie, czy przedmiotem zbycia jest czy nie jest przedsiębiorstwo, nie ma znaczenia cena, którą określono w umowie sprzedaży. Zatem mylne może być przekonanie, że skoro tak dużo zapłaciliśmy zbywcy za nabywany majątek, to z pewnością jest to przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55[sup]1[/sup] k.c. Nic bardziej błędnego.