Zwrócił na to uwagę [b]Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z 25 września 2006 r. (I SA/Rz 441/06)[/b]. Czytamy w nim: „za «używanie» jako przesłankę zastosowania zwolnienia, o którym mowa w art. 43 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku od towarów i usług z 2004 r., nie można uznać posiadania towaru, któremu nie towarzyszy faktyczne jego wykorzystanie”.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 71 ust. 1 prawa o ruchu drogowym dokumentem stwierdzającym dopuszczenie samochodu do ruchu jest dowód rejestracyjny albo pozwolenie czasowe. Żeby zatem można było używać samochodu, należy go wcześniej zarejestrować (lub przynajmniej uzyskać pozwolenie czasowe).
Na taki sposób rozumienia pojęcia „używanie” zwrócili też uwagę Adam Bartosiewicz i Ryszard Kubacki w komentarzu do ustawy o VAT (wyd. Wolters Kluwer Polska sp. z o.o., Warszawa 2007): „Przez używanie zgodnie ze «Słownikiem języka polskiego» rozumieć należy posługiwanie się, wykorzystywanie czegoś w charakterze narzędzia. Nie będzie zatem wystarczające (poza wyjątkiem dotyczącym nieruchomości) samo tylko posiadanie danego towaru przez wskazany przepisem czas. Jeśli posiadaniu nie będzie towarzyszyć faktyczne wykorzystywanie towaru, to wówczas nie może być on uznany za używany”.
[srodtytul]Co mówi dyrektywa [/srodtytul]
Jednak – jak zauważają ci sami autorzy – polski przepis jest w tym zakresie niezgodny z dyrektywą 2006/112/WE, a konkretnie z art. 136 lit. b (poprzednio art 13(B)(c) VI dyrektywy). Dla prawa unijnego nie ma bowiem znaczenia okres używania. „Zgodnie z prawem unijnym nawet sprzedaż na drugi dzień samochodu nabytego bez podatku naliczonego powinna być objęta zwolnieniem” – piszą Adam Bartosiewicz i Ryszard Kubacki i dodają: „Powołując się zatem na prawo wspólnotowe i na tej podstawie żądając odmowy zastosowania przepisu krajowego, podatnik mógłby stosować zwolnienie do dostawy towaru nabytego bez prawa do odliczenia (w przypadku samochodów osobowych – również z prawem do częściowego odliczenia – przyp. K.J.), niezależnie od tego, czy w ogóle używał tego towaru i jak długo”.
Podobnie uważa autor innego komentarza do VAT Tomasz Michalik (wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007): „biorąc pod uwagę fakt, że przepis art. 136 dyrektywy ma charakter regulacji obligatoryjnej – jest przy tym wystarczająco precyzyjny – w świetle orzecznictwa ETS (np. C-8/81 Ursula Becker) (...) wydaje się, że nie ma przeszkód ku temu, by podatnicy stosowali zwolnienie przedmiotowe (...) także w przypadku, gdy towary będące przedmiotem dostawy nie spełniają przesłanek uznania ich za używane w rozumieniu definicji z art. 43 ust. 2 ustawy”.