W przypadku konkursów o unijne dotacje i kwestii tego, czy firma ma prawo złożyć kilka wniosków czy tylko jeden, nie ma jednolitej praktyki. Decyduje o tym każdorazowo regulamin konkretnego konkursu. Może on wyraźnie wskazywać, że dozwolone jest złożenie wyłącznie jednego projektu. A wtedy każdy następny złożony przez ten sam podmiot jest automatycznie odrzucany. Często jednak nie ma takiego ograniczenia. I jeżeli tylko przedsiębiorca ma plan przeprowadzenia dwóch lub większej liczby projektów i każdy z nich spełnia warunki konkursu, to ma prawo się ubiegać o dotację na każdy z nich.
Takie zasady obowiązują także w konkursie prowadzonym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, gdzie do pozyskania są bezzwrotne dotacje na prowadzenie badań przemysłowych i prac rozwojowych (lub tylko tych ostatnich). Dla przypomnienia chodzi tutaj o pieniądze z programu „Inteligentny rozwój" i jego tzw. działania 1.1.1 „Badania przemysłowe i prace rozwojowe realizowane przez przedsiębiorstwa". Przedsiębiorcy mogą składać wnioski o dofinansowanie do końca roku, a do rozdysponowania jest 1,6 mld zł.
Nie ma żadnych formalnych przeszkód, aby w tym konkursie złożyć kilka wniosków. Oczywiście muszą one przewidywać realizację zupełnie różnych projektów, z których każdy ma inne cele i zakładane rezultaty.
Liczy się potencjał
Jednocześnie przedsiębiorcy muszą jednak pamiętać o tym, że jednym z elementów oceny każdego wniosku jest badanie potencjału kadrowego i technicznego firmy – wnioskodawcy. Chodzi o weryfikację, czy:
- kluczowy personel zaangażowany w realizację projektu posiada adekwatne do zakresu i rodzaju tych prac doświadczenie, w tym w realizacji projektów obejmujących prace B+R nad innowacyjnymi rozwiązaniami, których efektem były wdrożenia wyników takich prac do działalności gospodarczej, uzyskane patenty czy prawa ochronne na wzory użytkowe lub inne zastosowania wyników prac badawczo-rozwojowych,