Tworząc informacje o działalności czy reklamując usługi w internecie, także w mediach społecznościowych, pracodawcy coraz chętniej zamieszczają w sieci zdjęcia swoich pracowników. Są to zarówno fotografie podwładnych, które widnieją przy ich notkach biograficznych czy zakresach kompetencji, jak i pojawiające się zdjęcia z różnych konferencji, spotkań, imprez firmowych.
Nie od dziś wiadomo, że publikowanie fotografii związanych z pracą jest częścią wizerunku korporacyjnego. Jedną z form promowania usług przez pracodawcę jest także tworzenie wideoblogów z udziałem pracowników.
Konieczna aprobata
Umieszczanie wizerunku pracowników w firmowych materiałach reklamowych, na stronie internetowej czy w mediach społecznościowych jest ściśle regulowane. Pracodawca musi przestrzegać przepisów, aby w przyszłości nie narazić się na nieprzewidziane konsekwencje z więzieniem włącznie. Aby w ogóle wykorzystać zdjęcie pracownika, nawet gdy zostało zrobione na zlecenie pracodawcy, szef musi mieć jego zgodę. To oznacza, że legalne wykorzystanie wizerunku podwładnego on sam musi zaaprobować.
Tylko informacje pozyskane na podstawie art. 221 k.p. >patrz ramka pracodawca może przetwarzać, tj. dokonywać operacji polegających na zbieraniu, utrwalaniu, przechowywaniu, opracowywaniu, zmienianiu, udostępnianiu i usuwaniu, a zwłaszcza tych, które wykonuje się w systemach informatycznych.
Do przetwarzania danych może dojść wyłącznie wtedy, gdy zostanie spełniony co najmniej jeden z warunków wymienionych w art. 23 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. DzU z 2014 r., poz. 1182 ze zm., dalej ustawa). W tym gdy jest to niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu (art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy).