Trzeba stworzyć takie regulacje, aby zawiadamiający o nieprawidłowościach w pracy nie musieli się bać. Takie są wnioski z czwartkowej konferencji zorganizowanej przez Instytut Spraw Publicznych (ISP). Zaprezentowano na niej raport z doświadczeń sygnalistów.
– Sygnalista to osoba, która działając w dobrej wierze, ujawnia nieprawidłowości w firmie w obronie interesu społecznego – wyjaśnił Jacek Kucharczyk, prezes ISP.
Okazuje się, że osoby te narażają się na mobbing i marginalizację zawodową. Działania odwetowe nasilają się, jeśli sygnaliści decydują się powiadomić instytucje zewnętrzne. Część musi się zmierzyć z różnymi formami poniżania i ośmieszania na forum zespołu.
Niektóre organizacje szukają haków na sygnalistów, aby ich zdyskredytować i pozbawić wiarygodności.
Nierzadkie są też starania, by pozbyć się osób sygnalizujących z zespołu. Najtrudniejszą sytuację pod tym względem mają zatrudnieni na umowach o pracę na czas określony oraz na umowach cywilnoprawnych.