Pracownik może się zwolnić od wykonywania pracy, aby poświęcić się działalności związku, na dwa sposoby. Organizacji przysługuje ograniczona pula tzw. godzin związkowych, obliczana w zależności od liczby jej członków w spółce. Z tych godzin korzysta zarząd związku. Druga kategoria to czynności doraźne. Ich celem jest podjęcie przez pracownika nagłej, niezaplanowanej wcześniej czynności, wynikającej z pełnionej funkcji związkowej.
Źródło konfliktów
Za czas zwolnienia od pracy na czynności doraźne działacz zazwyczaj zachowuje prawo do wynagrodzenia. Jednocześnie nie korzysta wtedy z puli tzw. godzin związkowych, mogąc je zachować na inną okazję. Nie dziwi więc niechęć pracodawców do udzielania im zwolnień od pracy, bo wiąże się to z nieplanowanym zakłóceniem procesu pracy i koniecznością organizowania zastępstw.
Sprawy nie ułatwia fakt, że obowiązujące przepisy nie wskazują precyzyjnie, jakie działania należy uznać za czynność doraźną. Sprzyja to nieporozumieniom na linii pracodawca–organizacja związkowa.
Doraźny charakter
Przepisy wskazują sytuacje, w których pracownik ma prawo do zwolnienia od pracy. Chodzi o przypadki, gdy czynność związkowa ma charakter doraźny, wynika z funkcji związkowej pracownika i nie może być wykonana w czasie wolnym od pracy. Cechy te muszą jednak wystąpić łącznie. Nie każda czynność związkowa ma charakter czynności doraźnej i w konsekwencji nie daje działaczowi prawa do zwolnienia od pracy.
Modelowym przykładem czynności doraźnej jest pełnienie funkcji pełnomocnika procesowego pracownika, który wniósł powództwo przed sądem pracy. Termin takiej czynności, choć planowany z dużym wyprzedzeniem, jest niezależny od organizacji związkowej, a sama czynność jest ściśle związana z pełnioną przez pracownika funkcją związkową. Innym przykładem jest udział przedstawiciela organizacji związkowej w oficjalnych uroczystościach państwowych lub związkowych.