Strony mogą zastrzec w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia, że naprawienie szkody wynikłej ?z jej naruszenia nastąpi przez zapłatę określonej sumy pieniężnej. Takie zastrzeżenie jest bardzo korzystne dla pracodawcy, zwłaszcza w porównaniu z ogólnymi zasadami regulującymi odpowiedzialność odszkodowawczą.
Przede wszystkim, w razie złamania przez byłego etatowca zakazu firmie należy się przewidziana kara umowna ?w wysokości określonej w umowie, niezależnie od faktycznej wysokości szkody. Ponadto klauzula o karze umownej znacząco wpływa na ułatwienie dochodzenia zapłaty odszkodowania na drodze sądowej. Pracodawca jest wtedy zwolniony od zwykle dość skomplikowanego obowiązku dowodzenia, że poniósł szkodę o określonym rozmiarze i że był związek przyczynowo-skutkowy między zdarzeniem wywołującym szkodę a samą szkodą. Przy zastrzeżeniu kary umownej obowiązek pracodawcy ogranicza się właściwie tylko do udowodnienia, że rzeczywiście były podwładny złamał zakaz konkurencji i że na tę okoliczność strony ustaliły zapis o karze umownej. Bez znaczenia jest przy tym, dlaczego pracownik nie dopełnił swojego zobowiązania objętego karą umowną. Ta klauzula pozwala więc firmie szybciej ?i łatwiej uzyskać odszkodowanie.
Bez względu na szkodę
Kara umowna przysługuje bez względu na faktyczną wysokość szkody poniesionej przez firmę. Ponadto nawet jej brak nie zwalnia z obowiązku zapłaty kary umownej. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy ?w wyroku z 7 czerwca 2011 r. (II PK 327/10). Stwierdził, że możliwość dochodzenia przez pracodawcę kary umownej ?z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przez podwładnego zobowiązania powstrzymania się od konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie jest uzależniona od wystąpienia szkody związanej z nienależytym wykonaniem zobowiązania.
Podobnie wypowiadał się Sąd Apelacyjny w Gdańsku ?w wyroku z 20 stycznia 2014 r. (III APa 46/13). Zatem nawet gdyby pracodawca w ogóle nie poniósł szkody lub doznał tylko nieznacznej straty na skutek naruszenia przez byłego etatowca zakazu konkurencji, to i tak co do zasady ma prawo do całej zastrzeżonej kary umownej.
Dla byłego podwładnego taki zapis może więc być dużym obciążeniem. Mając świadomość takiej odpowiedzialności, może być bardziej skory do przestrzegania zakazu.