Ustawa Prawo zamówień publicznych (w art. 24 ust. 2 pkt. 3) wskazuje, że podstawą wykluczenia z postępowania jest podanie nieprawdziwej informacji przez wykonawców „mających lub mogących mieć wpływ na wynik prowadzonego postępowania".
Pracownik konkurencyjnej firmy
By doszło do wykluczenia, zamawiający powinien jednak wykazać, że wykonawca celowo wprowadzał go w błąd i musi to być wina umyślna. Nie wynika to wprost z przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych (dalej pzp), jednak taka jest linia orzecznicza sądów powszechnych (m.in. Sądu Okręgowego w Warszawie z 19 lipca 2012 r., sygn. akt IV Ca 683/12, SO w Szczecinie ?z 25 stycznia 2013 r., sygn. akt II Ca 1285/12). Pod wpływem tych wyroków zmieniło się także orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej (KIO).
Dlatego jeśli dochodzi teraz do postępowania przed KIO, ta zazwyczaj bada, czy podanie nieprawdziwych informacji wiąże się z umyślnym wprowadzeniem w błąd zamawiającego. Tak było np. w sprawie dotyczącej przetargu prowadzonym przez jedną z gmin na utrzymanie i administrowanie cmentarzy komunalnych. Podczas postępowania jedna z firm poinformowała zamawiającego, że w przedstawionym przez konkurencję wykazie osób, które w przyszłości miałyby wykonywać zamówienie, są nieprawdziwie informacje. Jedna ze wskazanych osób pracuje bowiem właśnie w jej firmie, a druga odeszła z pracy z powodów zdrowotnych, niepozwalających na świadczenie jakiejkolwiek pracy zarobkowej.
Gmina wykluczyła przedsiębiorcę, który podał te nieprawdziwe informacje. Ten jednak odwołał się do KIO. Przekonywał m.in., że wskazane przez niego osoby były w przeszłości jego pracownikami. Odeszły do konkurencji, deklarowały jednak w rozmowach z nim, że jeśli wygra przetarg na administrowanie cmentarzy, to przejdą do jego firmy. Izba przeprowadziła postępowanie wyjaśniające. Z zeznań obu osób, którymi rzekomo miał dysponować przedsiębiorca, oraz ?z wyjaśnień złożonych na piśmie wynikało, że nie prowadzili oni tego typu rozmów. Izba nie uwzględniła więc odwołania w tej sprawie.
KIO uwzględniła natomiast odwołanie prawnika, który kwestionował decyzję wykluczającą go ?z przetargu właśnie za podanie nieprawdziwych informacji. Postępowanie dotyczyło zamówienia usług prawnych. Wskazując swoją wiedzę i doświadczenie prawnik m.in. policzył razem wynagrodzenie, jakie otrzymywał od dwóch powiązanych ze sobą placówek. ?W ten sposób wyliczył wyższą wartość usług świadczonych dla jednego podmiotu, co miało znaczenie w przetargu.