W praktyce się zdarza, że funkcjonowanie nielegalnego oprogramowania na służbowych komputerach, nie jest skutkiem działania nieuczciwego przedsiębiorcy, członków władz spółki czy firmowego informatyka, który zainstalował je na zlecenie przełożonych, ale nieuczciwego pracownika. To on samodzielnie zainstalował oprogramowanie, nie informując o tym przełożonych. W takiej sytuacji to pracownik wyrządzi szkodę podmiotowi posiadającemu prawa do danego programu komputerowego. Nie oznacza to jednak, że pracodawca nie poniesie z tego tytułu żadnych konsekwencji.
Zgodnie bowiem z art. 120 kodeksu pracy w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, do jej naprawienia zobowiązany jest wyłącznie pracodawca. To on ponosi zatem odpowiedzialność cywilną za naruszenie praw autorskich związanych np. z zainstalowaniem przez pracownika nielegalnego oprogramowania komputerowego. Nawet, jeśli pracodawca nie wiedział ?o tym, że jego pracownicy korzystają z nielegalnych programów.
Nie oznacza to jednak, że w takich przypadkach pracownik nie poniesie żadnych konsekwencji. Pracodawca może bowiem go pociągnąć do odpowiedzialności materialnej, dyscyplinarnej, a nawet zwolnić z pracy.
Obowiązkiem pracodawcy jest sprawdzanie sprzętu komputerowego używanego przez pracowników
Jeżeli wskutek działania pracownika firma poniosła szkodę, ma ona prawo żądać od podwładnego odszkodowania do kwoty trzykrotnego wynagrodzenia za pracę. Ograniczenie kwotowe nie obowiązuje w przypadku wykazania, że pracownik wyrządził szkodę umyślnie.